Woda w Dunajcu nie sprzyja bioróżnorodności – alarmują mieszkańcy i turyści, którzy w rzece, na odcinku między Szczawnicą a Tylmanową coraz częściej obserwują śnięte ryby.
Jedną z przyczyn zjawiska może być niski stan wody – wynik bezdeszczowej aury i wysokich temperatur. Latem, w upalne dni poziom wody w Dunajcu spada, a wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi glonów i bakterii, które dodatkowo pogarszają warunki życia ryb.
Kolejnym istotnym problemem są zanieczyszczenia, które trafiają do rzeki z różnych źródeł. Dyrektor Polskiego Związku Wędkarskiego w Nowym Sączu, Łukasz Kipiel wskazuje m.in na ścieki pochodzące z kempingów, gospodarstw domowych oraz myjni samochodowych jako główne źródła zanieczyszczeń. Te substancje obniżają poziom tlenu w wodzie, co ma bezpośredni wpływ na życie ryb. W efekcie, w Dunajcu coraz częściej obserwowane są przypadki śnięcia ryb, w tym dużych okazów, sięgających nawet 80-90 centymetrów długości.
Stowarzyszenie Przyjaciele Doliny Dunajca na czele z z prezesem Rafałem Gawlytą oraz PZW apelują do mieszkańców i turystów o rozsądne gospodarowanie wodą. Zmniejszenie ilości zużywanej wody, a co za tym idzie, zmniejszenie ilości ścieków, może pomóc w ograniczeniu negatywnego wpływu na rzekę. „Dbajmy o naszą przyrodę, o naszą rzekę” – brzmi apel organizacji, które wzywają do większej świadomości ekologicznej i działań na rzecz ochrony Dunajca.
– Każdego dnia monitorujemy stan rzeki. Na chwilę obecną śnięcie ryb nie przybrało jeszcze masowej skali. Niemniej jednak, sytuacja wymaga pilnej interwencji i współpracy różnych instytucji, aby zapobiec eskalacji problemu – przekazał w rozmowie z DTS24 przedstawiciel PZW.
Czytaj też: Szlaban na VeloDunajec w Nowym Sączu. Fragment ścieżki będzie zamknięty





































































































































































































