Śmierć w gminie Łącko. Walczyli o jego życie ponad godzinę

Śmierć w gminie Łącko. Walczyli o jego życie ponad godzinę

Do tragicznego wypadku doszło na drodze leśnej, o godzinie 12:45, w Zagorzynie w gminie Łącko. Ze zgłoszenia, które dotarło do służb ratunkowych wynikało, że mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik rolniczy. Informacje potwierdziły się.

Strażacy wydostali poszkodowanego spod przewróconego pojazdu i po stwierdzeniu braku czynności życiowych, rozpoczęli reanimację. Użyli do tego sprzętu AED. Walka o życie trwała ponad godzinę. Brali w niej udział zarówno druhowie, jak i ratownicy medyczni. Na miejsce wezwano także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety pomoc była bezskuteczna. Medycy musieli stwierdzić zgon.

W akcji ratunkowej udział brali strażacy z: OSP Zagorzyn, JRG1 i JRG2 w Nowym Sączu, pogotowie, LPR i policja. Na miejscu trwały czynności dochodzeniowo-śledcze pod nadzorem prokuratora.

Czytaj także: Przed nimi drżeli zamożni. Bezwzględny gang rozbity, 14 osób zatrzymanych

– Pojazdem podróżowały dwie osoby. W chwili przyjazdu strażaków drugi mężczyzna znajdował się obok pojazdu, a kierujący był pod pojazdem nieprzytomny, bez funkcji życiowych. Droga była całkowicie zablokowana. Działania zastępów straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ewakuacji osoby spod pojazdu, wykorzystując podnośnik mechaniczny, deskę ortopedyczną oraz rozpoczęciu resuscytacji krążeniowo-oddechowej do czasu przejęcia przez ratowników medycznych. Dokonano sorpcji rozlanych płynów eksploatacyjnych oraz odłączono klemy od akumulatora w pojeździe. Ratownicy medyczni podjęli decyzję o zadysponowaniu śmigłowca LPR. Po wykonaniu szeregu analiz i wykonywaniu ponad godzinę resuscytacji, lekarz LPR stwierdził zgon mężczyzny i odstąpiono od dalszych czynności medycznych. Na miejscu zdarzenia pozostał zastęp z OSP Zagorzyn, którego dalsze działania polegały na zabezpieczeniu terenu działań na czas prowadzenia czynności wyjaśniających okoliczności zdarzenia przez funkcjonariuszy policji. Działania strażaków trwały ponad pięć godzin – relacjonuje komendant PSP w Nowym Sącz st. bryg. Paweł Motyka.

Fot. OSP Zagorzyn 

Filmoteka dts24

194 Videos