Sensacja w Pucharze Polski! Sandecja pokonała wicelidera ekstraklasy [ZDJĘCIA]

Sensacja w Pucharze Polski! Sandecja pokonała wicelidera ekstraklasy [ZDJĘCIA]

Po regulaminowych dziewięćdziesięciu minutach stan rywalizacji był remisowy, a obie drużyny strzeliły po dwie bramki. Do rozstrzygnięcia niezbędna była więc dogrywka. W tej fazie meczu lepsza okazała się Sandecja, która wyeliminowała z rozgrywek wicelidera ekstraklasy!

Oczywistym faworytem tego meczu w ramach Pucharu Polsku była Cracovia, która jest wiceliderem tabeli w najwyższej klasie rozgrywkowej. Trzecioligowy gospodarz postawił jednak przeciwnikowi trudne warunki. Już w czwartej minucie meczu, po zagraniu z rzutu rożnego groźnie z dystansu uderzył Przemysław Skałecki, ale po tym strzale piłka odbiła się od poprzeczki.

W czternastej minucie ten sam zawodnik mocno strzelił z odległości około dwudziestu metrów, lecz skutecznie, choć z problemami interweniował bramkarz. Na odpowiedź gości z Krakowa nie trzeba było długo czekać. Najpierw w 16 minucie jeden z piłkarzy „Pasów” główkował nad bramką, natomiast chwilę później Mateusz Bochniak wpadł w pole karne, a jego akcja przyniosła tylko korzyść w postaci rzutu rożnego.

Pierwsza część meczu przebiegała raczej spokojnie, głównie w środku pola, ale więcej przy piłce widoczni byli piłkarze Cracovii. To oni wydawali się panować nad sytuacją. Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry przed szansą znów stanął Jakub Sangowski. Dostał piłkę w polu karnym, ale pomimo tego, że długo mierzył, to strzelił obok bramki.

Na przerwę piłkarze schodzili przy wyniku zero do zera. Po zmianie strona na dwie zmiany zdecydował się trener Łukasz Mierzejewski. Boisko opuścili Sangowski i Daniel Pietraszkiewicz, a w ich miejsce pojawili się Wiktor Kłos i Jakub Wilczyński.

Około 240 sekund po wznowieniu gry swoją drużynę ratować musiał doświadczony Martin Polacek, który zablokował niebezpieczną akcję Cracovii. Skuteczności nie zabrakło jednak w szeregach Sandecji w 56 minucie spotkania. Rafał Wolsztyński prostopadłym podaniem obsłużył Wilczyńskiego, a ten wbiegając w pole karne przerzucił piłkę nad bramkarzem. Niespodziewanie na prowadzeniu w tym meczu znalazł się trzecioligowiec!

Po siedemdziesięciu minutach rywalizacji Cracovia mocniej postawiła na ofensywę. Próby strzału na bramkę podejmowali między innymi Otar Kakabadze i Ajdin Hasic, ale zabrakło im celności. Następnie po rzucie rożnym głową strzelał Benjamin Kallman, ponownie sfinalizować stały fragment starał się jeszcze Andreas Skovgaard, ale Duńczyk trafił w słupek. Sandecja długo wytrzymywała ten napór, ale w końcu defensywę przełamał Virgil Ghita doprowadzając do wyrównania. Było to w 81 minucie meczu.

Cracovia wyszła jednak na prowadzenie w 85 minucie. Wrzutka z lewej strony boiska i nabiegający na bramkę Ajdin Hasic z bliska umieścił piłkę w siatce. Drużyna przyjezdna skutecznie udokumentowała swoją przewagę w ostatnich fragmentach meczu. Niespodziewanie w doliczonym czasie gry gospodarze doprowadzili do wyrównania. Gola głową po rzucie rożnym zdobył Piotrek Kowalik! Do rozstrzygnięcia konieczna była dogrywka.

Sensacja! Sandecja w końcówce meczu strzela trzecią bramkę, a zdobywcą gola dającego zwycięstwo w tym spotkaniu był Jakub Wilczyński. Nowosądeczanie w tej rywalizacji Pucharu Polski pokonali wicelidera ekstraklasy i przechodzą do kolejnej rundy rozgrywek.

Czytaj także: Zmiany były impulsem do odrobienia strat przez Sandecję

Fot. DTS24

Filmoteka dts24

217 Videos