W rundzie wiosennej Sandecja nie przegrała jeszcze meczu na własnym stadionie. Sytuacja nie jest jednak tak korzystna, jak mogłoby się wydawać, bo ogółem z sześciu ligowych meczów wygrała tylko dwa. Do bilansu należy dołożyć jeszcze trzy remisy i jedną porażkę. Co ważne, to nie były pojedynki z czołówką tabeli, a raczej jej drugim biegunem. Nowosądeczanie jednak nadal pozostają liderem mając niewielką przewagę dwóch punktów nad KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Spotkanie z Siarką Tarnobrzeg zakończyło się bezbramkowym remisem. Jakie są po nim nastroje w sztabie szkoleniowym? – Po tym meczu mamy remis. Jeden punkt został w Nowym Sączu. Jeśli chodzi o przebieg spotkania, to uważam, że zagraliśmy jak dotąd jeden z najlepszych meczów pod kątem zaangażowania, determinacji i poświęcenia. Jako zespół, ale również poszczególni zawodnicy mieliśmy plan na to spotkanie. Uważam, że wykonaliśmy go na sto procent. Siarka mało nam zagrażała – podsumował Mykhaylo Kaznokha, drugi trener Sandecji.
– W pierwszej połowie, jeśli chodzi o przejście z obrony do ataku, to wiedzieliśmy, że posiadają szybkich skrzydłowych. Ich boczni obrońcy włączają się robiąc przewagę. Zneutralizowaliśmy ich atuty. Byliśmy zespołem lepszym pod kątem piłkarskim – dodał przedstawiciel sztabu.
Obraz spotkania nieco zmienił się po przerwie. – W drugiej połowie mecz się bardziej otworzył. Siarka podjęła ryzyko, poszli bardziej do przodu i podkręcili tempo. My natomiast wiedzieliśmy, że będąc cierpliwymi sytuacje dla nas przyjdą. Tak było, bo wciągnęliśmy ich na swoją połowę. Wykorzystaliśmy te przestrzenie na plecami, które zostawiali. Mieliśmy okazję Rafała Wolsztyńskiego i nie udało się wykorzystać – podkreślił pochodzący z Ukrainy szkoleniowiec.
Jesienią w drużynie znad Dunajca brylował Rafał Wolsztyński, który zdobył wówczas aż 20 bramek. Wiosną napastnik nie jest już tak skuteczny, strzelił na razie dwa gole, a w ostatnim meczu zmarnował dogodną okazję. – Mamy niedosyt, ale nie chcę tutaj koncentrować się na tym zawodniku. Życzę mu, aby w następnych meczach wychodziło mu to lepiej, żeby strzelał bramki. Jest delikatny niedosyt, ale chcę podkreślić i oddać to Siarce, że to jakościowy zespół. Mają swoje atuty, jakość w swojej drużynie i szanujemy ten jeden punkt – podsumował Mykhaylo Kaznokha.
Czytaj także: Transakcja zależy od gwarancji finansowych. Chętni na kupno Sandecji stanęli przed Radą Miasta


























































































































































































































