Sądeczanka Natalia Szczypuła w nowej edycji The Voice of Poland powaliła jurorów na kolana. Zobacz jej występ!

Sądeczanka Natalia Szczypuła rozpoczęła walkę o zwycięstwo w programie "The Voice of Poland" na antenie TVP2. Podczas przesłuchań w ciemno oczarowała jurorów wykonaniem piosenki P!nk- "Beautiful Trauma". Jej występ rozpoczął pierwszy odcinek 11 edycji programu. Zobaczcie sami jak pięknie się zaprezentowała! 

wsb3

- Śpiewam od dziecka, dlatego że mój tata jest muzykiem, gitarzystą i wokalistą. Kocham śpiewać i robię to codziennie. Wychowywałam się na muzyce gospelowej, ale śpiewam jazz i soul. Moje piosenki są połączeniem tych gatunków - mówiła w programie Natalia Szczypuła, która pochodzi z Nowego Sącza, a na co dzień mieszka we Wrocławiu.

Na backstage'u wokalistce towarzyszyła jej rozśpiewana rodzina: tata, który jest gitarzystą i wokalistą oraz siostry: Estera i Zuzanna również obdarzone wielkimi talentami muzycznymi. Natalia pisze i nagrywa również własne kompozycje.

- Moje córki w domu słuchały zawsze dobrej muzyki z przekazem i przesłaniem, która mówiła o dobrych rzeczach. Od dawna zachęcałem Natalię, żeby zaczęła pisać, bo wiedziałem, że ma coś do przekazania - opowiadał w programie tata Natalii.

Bliscy wspierali ją zanim wyszła na scenę oraz podczas występu, który zachwycił wszystkich trenerów. Cztery fotele i mnóstwo pochwał dla wokalu Natalii to dowód na to, że z Ziemi Sądeckiej wywodzą się naprawdę niesamowite perły artystyczne.

- Zafundowałaś nam kosmos, bo to w jaki sposób posługujesz się wokalem jest kunsztowne. Znakomity warsztat, pięknie postawione dźwięki, turbo lekkość, fantastyczne melizmaty... Ten głos nie jest zmanierowany i bardzo ruchomy. To jest fantastyczne - mówił Michał Szpak.

Zaciętą walkę o Natalię w swojej drużynie toczyli Urszula Dudziak oraz Tomson i Baron z Afromental. Pracować z sądeczanką chciała również Edyta Górniak.

- Jeśli dołączyłabyś do mojej drużyny, to byłoby fantastycznie nam pracować razem. Ty jesteś z jednej strony już odkryta i w pewnym sensie już określona, ale mam wrażeniem, że w tobie jest jeszcze coś czego nie odkryłaś. Myślę, że odkryciem tej kolejnej warstwy ciebie jako artystki i człowieka mogłabym cię zaskoczyć - przekonywała Górniak.

Ostatecznie jednak Natalia wybrała Tomsona i Barona. Pod ich opieką będzie zmierzać - miejmy nadzieję - do finału.

Natalia śpiewa od zawsze. Zaczęło się od konkursów, festiwali, przeglądów i szkolnych talent show. Kiedy w 6 klasie podstawówki zdobyła nagrodę grand prix – wielką, zieloną, pluszową żabę – na Konkursie Młodych Talentów, nie miała wątpliwości – śpiewanie jest tym, co chce robić przez resztę życia. Wychowywała się w Nowym Sączu, a połowę czasu spędzała w Państwowej Szkole Muzycznej, ucząc się gry na flecie poprzecznym.

Jak sama mówi, trudno jest jednocześnie śpiewać i grać na flecie, dlatego po ukończeniu pierwszego stopnia zdecydowała się całkowicie poświęcić śpiewaniu. Po przyjeździe do Wrocławia trafiła do Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki rozrywkowej, gdzie poznała mnóstwo muzycznie zakręconych ludzi i zakochała się w jazzie (pozostając wierną swojej wiecznej i nieustającej miłości – soulowi). Nieugaszone pragnienie poznawania przegnało ją aż do Wielkiej Brytanii, gdzie studiowała na London Centre of Contemporary Music, na wydziale wokalnym. W międzyczasie pojawiła się płyta z autorskimi piosenkami nagrana w ramach projektu Jay Tunes.

Współpraca zaowocowała szeregiem koncertów, m.in. na Legnica Jazz Day była supportem przed Gregoire Maret Quartet. Obecnie Natalia mieszka we Wrocławiu (tego miasta nie da się porzucić - twierdzi) i nie przestaje śpiewać. Jest wokalistką w zespole SOULmate, z którym często jamuje w Nietocie, koncertuje we Wrocławiu i okolicach, a obecnie pracuje nad materiałem autorskim. Tworzy duet akustyczny z gitarzystą Piotrkiem Trelińskim (SOULmateDUO), z którym często wyruszają w duetowe podróże, żeby poszukiwać subtelnych brzmień.

Gościnnie występuje z zespołem TRELECASTER założonym przez Jarka Trelińskiego. Śpiewa z wrocławskim Vertigo Big Band pod kierownictwem Jacka Zameckiego. Lubi teatr, i dlatego użyczyła swojego głosu do ścieżki dźwiękowej spektakli "Siostra i Cień" oraz "Dryl", do których muzykę stworzył Sebastian Ładyżyński – ceniony wrocławski kompozytor, z którym współpracuje. Uwielbia książki, kino, wino i język angielski – w „międzyczasie” skończyła anglistykę i w wolnych chwilach tłumaczy książki. Pochodzi z Nowego Sącza i sama mówi, że jest „szaloną góralką” zakochaną w muzyce bez pamięci.

 

 

MEDICOR

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.