Sądecki ślad w pieśni „Chwalcie łąki umajone…”. Tradycja, która wyprzedziła całą Polskę

Sądecki ślad w pieśni „Chwalcie łąki umajone…”. Tradycja, która wyprzedziła całą Polskę

Gdy majowymi wieczorami z sądeckich osiedli i podmiejskich wsi niesie się słynna pieśń „Chwalcie łąki umajone”, dotykamy tradycji, w której Nowy Sącz odegrał absolutnie pionierską rolę. Z perspektywy historii Kościoła nasze miasto jest bowiem oficjalną kolebką tych nabożeństw w obecnych granicach Polski, a z tutejszym klasztorem silnie związany był autor ich najsłynniejszej pieśni. Postanowiliśmy sprawdzić, co na ten temat mówią dokumenty.

Nowy Sącz wyprzedził Kraków i Warszawę

Choć nabożeństwa majowe kojarzą nam się z rdzennie polskim krajobrazem, tradycja ta przyszła do nas z Europy Zachodniej w XIX wieku. Opracowania historyczne (w tym m.in. fundamentalna Encyklopedia wiedzy o jezuitach na ziemiach Polski i Litwy 1564…1995 pod redakcją o. Ludwika Grzebienia SJ) wskazują precyzyjną chronologię rozwoju tego kultu na ziemiach polskich.

Pierwsze publiczne nabożeństwo majowe odprawili jezuici w Tarnopolu (1837) i we Lwowie (1838). Zaledwie kilka lat później, w 1844 roku, nabożeństwo to zostało oficjalnie wprowadzone w kościele pod wezwaniem Ducha Świętego w Nowym Sączu.

Dla porównania – jak podają oficjalne kroniki diecezjalne – w Warszawie tradycję tę zapoczątkowano dopiero w 1852 roku (u księży misjonarzy w kościele św. Krzyża), a w Krakowie w 1856 roku (u ojców franciszkanów). Nowy Sącz wyprzedził więc największe polskie ośrodki miejskie o blisko dekadę, stając się pierwszym miejscem na mapie współczesnej Polski, gdzie zaczęto odprawiać „majówki”.

Sądecki azyl o. Karola Antoniewicza

Z naszym miastem bezpośrednio związany był również sam autor słów najpopularniejszej polskiej pieśni maryjnej – o. Karol Antoniewicz SJ. To on napisał „Chwalcie łąki umajone”.

Biogramy zakonne oraz dokumenty historyczne z okresu Wiosny Ludów (m.in. klasyczna biografia „Życie ojca Karola Antoniewicza” autorstwa ks. Jana Badeniego, wydana w Krakowie w 1899 r.) potwierdzają, że po burzliwych wydarzeniach 1848 roku i dekrecie władz o usunięciu jezuitów ze Lwowa, o. Antoniewicz wraz z grupą współbraci znalazł schronienie właśnie w klasztorze w Nowym Sączu. To tutaj, posługując przed cudownym obrazem Matki Bożej Pocieszenia, przeżywał intensywny, choć trudny czas pracy kaznodziejskiej i literackiej.

Choć dokładne miejsce i data przelania na papier konkretnych strof „Chwalcie łąki…” pozostają przedmiotem dyskusji historyków literatury (teksty maryjne autora powstawały na przestrzeni lat 40. XIX wieku), to właśnie sądecki okres życia o. Antoniewicza bezpośrednio poprzedzał wydanie jego słynnego zbioru pt. „Wianeczek majowy”. Książka ta, zawierająca wspomnianą pieśń, ukazała się drukiem anonimowo (jako dzieło „jednego kapłana Towarzystwa Jezusowego”) w 1850 roku w Poznaniu. Badacze dziejów sądeckiego klasztoru wielokrotnie podnosili, że to właśnie tutejsza atmosfera i kult Matki Bożej Sądeckiej wpłynęły na ostateczną formę tych wyjątkowych wersów.

Tradycja przetrwała na sądeckich osiedlach

Religijny wymiar majówek przetrwał w Nowym Sączu w niemal niezmienionej formie. Spotkania przy kapliczkach to wciąż silny element lokalnej tożsamości, a tradycja ta jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Doskonałym przykładem jest chociażby osiedle Kaduk, gdzie przy historycznych kapliczkach (m.in. przy ul. Rapfa – co sami sprawdziliśmy) mieszkańcy skrzykują się na wspólne śpiewanie od dekad, dbając o to, by zapoczątkowana u nas w XIX wieku tradycja była wciąż żywa.

Czytaj także: Ile do koperty na komunię? Raport ujawnia, jak Polacy stawiają na zdrowy rozsądek

fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

217 Videos