Sądeccy strażacy żegnają kolegę. Sławomir Wolak miał 44 lata

Sądeccy strażacy żegnają kolegę. Sławomir Wolak miał 44 lata

Sławomir Wolak

Strażacy wspominają go jako nieocenionego ratownika i dowódcę, a przede wszystkim wspaniałego przyjaciela i kolegę. Aspirant w stanie spoczynku Sławomir Wolak przegrał dziś walkę z chorobą. Był emerytowanym pracownikiem Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu oraz druhem OSP Nowy Sącz – Biegonice. Miał 44 lata.

Sławomir Wolak rozpoczął swoją pracę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Nowym Sączu w 2004 roku. Przez miesiąc pełnił też służbę w JRG Krynica-Zdrój. Miał za sobą kurs podoficerów PSP ukończony w 2006 roku w Szkole Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy.

– Pracując w JRG nr 1, zatrudniony był na stanowiskach ratownik kierowca, starszy ratownik kierowca, operator sprzętu specjalnego oraz starszy operator sprzętu specjalnego. W dniu 2015 roku po ukończeniu Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie awansowany został na stopień młodszego aspiranta. Od 2017 roku pełnił służbę jako dyżurny stanowiska kierowania – wspomina Komendant Miejski PSP w Nowym Sączu st. bryg. Paweł Motyka.

Rok później Sławomir Wolak został starszym inspektorem, a potem starszym inspektorem sztabowym w wydziale kwatermistrzowsko- technicznym sądeckiej komendy PSP. W maju 2018 awansował do stopnia aspiranta, a w 2023 roku przeszedł na emeryturę z powodu swojego stanu zdrowia.

Był nie tylko zawodowym strażakiem, ale i członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej Nowy Sącz – Biegonice, gdzie działał jako członek zarządu oraz komisji rewizyjnej. Koledzy druhowie mówią o nim, jako budowniczym nowej remizy. Jak dodają, Sławomir Wolak angażował się również w sprawy swojej parafii i Kółka Rolniczego, a w młodości grał w Parafialnej Orkiestrze Dętej. Wyróżniony został między innymi Brązową Odznaką „Zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej”, Brązowym i Srebrnym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa” oraz Srebrnym i Złotym „Jabłkiem Sądeckim”.

„Nikt nie chce uwierzyć, że to się wydarzyło. Zostawiasz po sobie wielką wyrwę, którą trudno będzie nadrobić. Ale również dorobek, który pozostanie na lata. Twój nomex i hełm czeka w gotowości w remizie. Każdy alarm kiedy meldowałeś się „na syrenę” dawał pozostałym chłopakom komfort. Sama obecność, że z nami jedziesz dawała poczucie bezpieczeństwa. Każdy doskonale wiedział, że „Sławek na pewno ogarnie”. Miałeś zawsze swoje zdanie i potrafiłeś go bronić. Zawsze interesowałeś się, jak syrena wyła i pisałeś sms: „Gdzie jadą”. Działałeś na wielu płaszczyznach w OSP. Jako dobry dowódca, kierowca i ratownik z aparatem na plecach. Przeżyliśmy wiele wspólnych chwil. Tych radosnych i tych trudnych. Zdecydowanie więcej lepszych. Twój uśmiech i chęć życia były pozytywne i zaraźliwe. Zawsze byłeś wzorem dla młodszych, szczególnie na zawodach pożarniczych. Gdy ktoś wypadł z ekipy to szybki telefon do Ciebie i odpowiedź: „Pobiegnę”. Nigdy nie odmówiłeś nikomu pomocy czy wsparcia. I takim Cię zapamiętamy‼️ Niech Święty Florian przyjmie Cię do grona strażaków w niebie” – żegnają swojego druha koledzy z OSP Nowy Sącz – Biegonice.

Ostatnie pożegnanie Sławomira Wolaka odbędzie się 10 sierpnia. O godzinie 15:30 w kaplicy przy cmentarzu w Biegonicach rozpocznie się modlitwa różańcowa w intencji zmarłego, a o godzinie 16:00 odprawiona zostanie msza święta żałobna.

Czytaj też: Burze, grad i podtopienia. Znów niepokojące prognozy dla regionu

fot. archiwum rodzinne – za: PSP w Nowym Sączu, Pixabay

Filmoteka dts24

194 Videos