Sądeccy radni zdecydowali: udziały w Sądeckich Wodociągach warte 30 mln. na sprzedaż

14 radnych „za”, 6 radnych „przeciw”, jeden wstrzymał się od głosu - tak wyglądała "matematyka ratuszowej sali" podczas głosowania nad projektem uchwały w „sprawie wyrażenia zgody na zbycie udziałów Gminy Nowy Sącz w spółce Sądeckie Wodociągi oraz określenia trybu ich zbycia i procedury wyłonienia nabywcy”. Oznacza to, że Miasto może się pozbyć 22.1% kapitału zakładowego spółki, za łączną kwotę około 30 mln zł. Uzyskane w ten sposób pieniądze mają zostać przeznaczone na... bliżej nie sprecyzowane inwestycje miejskie.

Jako pierwszy zabrał na sesji głos Bartłomiej Pawlak, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, grupy instytucji finansowych, która ma największe szanse na nabycie udziałów spółki Sądeckie Wodociągi. Powstał on półtora roku temu i ma dostarczyć nowego narzędzia finansowego wspierającego budżety samorządów.

Prezydent w tekście

- To nie jest próba przejęcia miejskiej instytucji. Przez pewien czas uwalniamy środki, które będzie można przeznaczyć na inwestycje. To nasz sposób na realizację prorozwojowych działań ze strony Nowego Sącza i innych gmin partnerskich - tłumaczył.

Jeśli Polski Fundusz Rozwoju wygra konkurs z dwoma innymi kontrkandydatami, nie będzie mógł sprzedać udziałów przez 20 lat od dnia zakupu. Co więcej, Spółka Sądeckie Wodociągi będzie miała pierwszeństwo odkupienia swoich udziałów. Ponadto, jak zapewnia wnioskodawca, „zmiana w strukturze właścicielskiej spółki nie będzie miała wpływu na cel i przedmiot działalności Sądeckich Wodociągów oraz na standard i jakość świadczonych przez nie usług".

Powyższe zapewnienia, a także wystąpienie prezydenta Ryszarda Nowaka przedstawiającego projekt omawianej uchwały,  nie uspokoiły radnych opozycji, którzy kolejno zgłaszali swoje zastrzeżenia.

 - Należy się zastanowić co by się gminie Nowy Sącz bardziej opłacało: wziąć kredyt bankowy (są teraz dosyć niskie stopy procentowe), czy wyprzedawać udziały w naszej spółce – pytał Piotr Lachowicz, wskazując na fakt, iż Polski Fundusz Rozwoju nie jest organizacją non-profit i będzie chciał zarobić.

 - Czy nie spowoduje to wzrostu cen wody i odprowadzenia ścieków?pytał radny Lachowicz. – To przecież klienci Sądeckich Wodociągów poniosą ciężar tych kosztów.

 Z kolei radny Józef Hojnor, wskazywał na brak precyzyjnej informacji dotyczącej sposobu wydania pieniędzy zdobytych ze sprzedaży udziałów miejskiej spółki.

 - Sprzedajemy udziały Miasta w strategicznej spółce i dobrze byłoby w tym miejscu wyliczyć kilka zadań, które miasto chce zrealizować – podkreślał radny.

Grzegorz Fecko zauważył, że wyzbywanie się udziałów w spółce, która jest monopolistą w dostawie wody i odbiorze ścieków jest ryzykowne. Nie przekonały go zapewnienia prezydenta, że ceny wody i odprowadzenia ścieków nie ulegną zmianie.

- Proponuje by odstąpić od projektu uchwały i poszukać innych dróg finansowania niezbędnych inwestycji – podsumował Grzegorz Fecko.

Pomimo wątpliwości radnych Platformy Obywatelskiej projekt uchwały został przegłosowany. Oznacza to, że Polski Fundusz Rozwoju i dwóch innych potencjalnych nabywców będzie mogło składać wstępne oferty. Termin mija 14 listopada 2017 roku o godzinie 12. zaś negocjacje z potencjalnym nabywcą nie będą prowadzone dłużej niż 30 dni.

fot. Tatiana Biela

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie