Relacja z podziemi czyli ciężka muzyka w Fabryce

Piątkowy wieczór był małym świętem dla fanów ciężkiego grania z Nowego Sącza i okolic. W Klubie Fabryka, z inicjatywy sądeckich muzyków z Broken Whispers, odbył się koncert zespołów metalowych. Zagrali Creation Of The Chaos (Nowy Sącz) oraz Nuclearm (Zakopane).

wsb3

Ostra muzyka metalowa trafia do wąskiej grupy odbiorców, więc nic dziwnego, że popyt na koncerty z nią związane są w stanie zapewnić tylko większe miasta. W Nowym Sączu takie wydarzenia należą do rzadkości. Jeśli więc taki koncert pojawi się w kalendarzu sądeckich imprez, ma walor unikatu i można być pewnym, że klimat będzie niepowtarzalny. 16 marca tak właśnie było. Wydarzenie odbyło się w podziemiach Fabryki. Dosłowny underground.

Ciasne, ceglane korytarze oświetlone światłem o ciepłej barwie były świetną scenerią dla tego, co działo się w klubie. Zebrana publiczność, (mimo iż było to tylko kilkadziesiąt osób) mogła mieć bliski kontakt z muzykami, którzy wiedzieli jak wprowadzić przybyłych gości w muzyczną ekstazę. Grali entuzjaści metalu dla entuzjastów metalu, a to, co zaserwowano na małej scenie było mieszanką gatunków opartych o corowe brzmienia.

Otwierający koncert i organizatorzy zarazem – Broken Whispers – zagrali ciekawą mieszankę melodic death metalu i deathcoru, która swoim brzmieniem stworzyła niepokojącą aurę, pełną napięcia. Fani metalu to lubią. Melodyjne riffy przeplatały się z potężnymi breakdownami, ciekawa linia basu, a wszystko to zwieńczone growlami wokalistki i gitarzysty, nie mających litości dla swoich przepon. Około pół godziny obłędu plus bis.

Po przerwie na rozłożenie sprzętu i dostrajanie –  kolejny zespół – Creation Of The Chaos zafundował bezkompromisowe, metal/deathcorowe granie. W tej muzyce nie ma miejsca na uprzejmości. Brutalne riffy, sporo breakdownów, ostre screamy i głęboki growl – idealne do srogiego pogo, do którego non-stop zachęcał charyzmatyczny frontman. Melodyjne fragmenty utworów były tylko ciszą przed głośną burzą. 100% agresji, 0% litości oraz zagrany  półtora raza szybciej bis. Po corowej nawałnicy, na parkiecie pozostało jedynie rozlane piwo.

Jako ostatni, swój metalcore przyprawiony trashowymi riffami, zaprezentowali Nuclearm. Były melodyjne utwory, wyraźnie inspirowane dokonaniami In Flames i świetne screamy. 

Od autora: Niestety z powodu okoliczności, na które nie miałem wpływu, koncert musiałem opuścić przed zakończeniem występu Nuclearm. Wielka to szkoda, bo nie mogłem podziwiać zakończenia naprawdę dobrego, podziemnego koncertu. Zero marketingu, zero udawania. Czysta pasja do muzyki.

Autorzy zdjęć: Bartosz Myśliwy (Broken Whispers, Creation Of The Chaos), Jakub Fyda (Nuclearm)

*serdeczne podziękowania dla składu Broken Whispers, Bartosza Myśliwego, Jakuba Fydy i obsługi klubu „Fabryka” za wszelką udzieloną mi pomoc.

 

JULAPO
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]