Grupa PKL wraz z Gminą Muszyna chce reaktywować ośrodek rekreacyjny w Szczawniku. Przedstawiciele PKL Muszyny i szwajcarskiego producenta Bartholet Maschinenbau AG podpisali w ubiegłym roku umowę w sprawie budowy nowoczesnej kolei, inwestor przygotował się, dokonał szereg formalności, jednak tryby urzędowych procedur mielą bardzo powoli. Ludzie tracą cierpliwość. Jutro (piątek, 16 maja) mieszkańcy Szczawnika i okolicznych miejscowości w gminie Muszyna będą protestować w Krakowie, pod siedzibą Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, przeciwko opieszałym działaniom urzędników, w sprawie budowy Kompleksu Rekreacji Rodzinnej.
– 10 osobowe wagoniki kolejki gondolowej i 6-cio osobowe kanapy miały pojawić się, jeszcze w tym roku, na stokach Szczawnika-Wierchomli. Inwestor, czyli PKL Muszyna posiada w tym rejonie tereny przeznaczone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod takie inwestycje. PKL posiada także fundusze i niezbędne doświadczenie aby, zrealizować tę inwestycję, z wszelkimi rygorami jakie wymaga ochrona przyrody. PKL wykonało raport oddziaływania tej inwestycji na środowisko i przedłożyło go w ubiegłym roku) do RDOŚ w Krakowie. Niestety RDOŚ do dnia dzisiejszego nie uzgodnił raportu i wciąż przedłuża czas wydania uzgodnienia. Przesunięcie uzgodnienia o kolejne miesiące oznacza, że ten zaawansowany technologicznie projekt, jeden z najnowocześniejszych w Polsce, nie zostanie w tym roku zrealizowany. Tym samym Ci mieszkańcy i przedsiębiorcy którzy pobudowali hotele, pensjonaty, kwatery, restauracje, karczmy, kawiarnie nie mają szans na ich uruchomienie i poniosą straty tylko dlatego, że RDOŚ zwleka z wydaniem ostatecznej decyzji – tłumaczy burmistrz Muszyny Jan Golba.
–Tak zabija się w Polsce wszelką inicjatywę. Dlatego jutro mieszkańcy szukać będą tej odpowiedzi w proteście przed siedzibą RDOŚ. Za ten protest zapłacimy kolejnymi negatywnymi decyzjami, ale nie jesteśmy w stanie dłużej milczeć. Jeżeli, na obszarze przeznaczonym w miejscowym planie na takie cele, nie możemy w miarę rozsądnym czasie uzyskać zgody na realizację tego przedsięwzięcia, to albo system prawa w tym zakresie jest koszmarnie zły, albo mamy do czynienia z jego niekompetentnymi interpretacjami. Polska jest jak widać potwornie bogatym krajem, jeżeli może tracić dziesiątki milionów złotych dla wydumanych opracowań. Dlatego absolutnie solidaryzuję się z mieszkańcami Naszej Gminy, którzy nie wytrzymali tych absurdów i postanowili stanowczo zaprotestować – dodaje Jan Golba.
Reaktywację ośrodka planowano na grudzień 2025 r.











































































































































































































