Powiat gorlicki: 77- letnia kobieta straciła oszczędności swojego życia

100 tysięcy złotych oddała 77-letnia kobieta obcym mężczyznom. Chciała w ten sposób uchronić swojego syna przed więzieniem.  Ludzie, którzy wzięli od niej pieniądze podawali się za policjantów. Oszukali seniorkę wyłudzając od niej oszczędności jej życia.Tego samego dnia przestępcy próbowali oszukać też inne osoby na terenie powiatu gorlickiego.

"W czwartek tj.  5 września 2019 roku około godziny 12.00 do 78-letniej mieszkanki  jednej z podgorlickich miejscowości zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna. Płaczącym głosem powiedział, że spowodował wypadek, w którym zginęła kobieta. Następnie słuchawkę przejął inny mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Powiedział, że sprawa jest bardzo pilna i jeżeli starsza Pani nie wpłaci 180 tysięcy złotych, to syn pójdzie do więzienia. Oszust zabronił też kobiecie dzwonić do kogokolwiek i polecił cały czas utrzymywać połączenie. Przerażona kobieta poinformowała, że posiada ok. 100 tysięcy złotych oszczędności, które może przekazać. Po chwili pod domem starszej pani pojawił się mężczyzna, któremu oszuści kazali natychmiast przekazać pieniądze" - czytamy w komunikacie gorlickiej policji.

BOCHENSKI

Gdy oszuści rozłączyli się, seniorka skontaktowała się z synem, od którego dowiedziała się, że nie było żadnego wypadku.

Policja przyjęła zgłoszenie o oszustwie i prowadzi postępowanie zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawców wyłudzenia.

Jak zwykle przy podobnych okazjach - mundurowi ostrzegają innych.

- Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nigdy nie dzwoni z takim żądaniem. Nigdy również nie informuje telefonicznie o prowadzonych działaniach. Jeżeli, ktoś odbierze telefon z tego typu informacją, może być pewien, że dzwoni oszust - uprzedzają funkcjonariusze zalecając, aby  absolutnie nie przekazywać nikomu w podobnych sytuacjach pieniędzy, nie podpisywać żadnych dokumentów, nie zakładać kont w banku i nie udostępniać swoich numerów PIN i haseł dostępu do bankowości elektronicznej.

Jak działają oszuści?

  • Dzwonią na telefon stacjonarny, a numery wybierają z książki telefonicznej;
  • Rozmowę prowadzą w taki sposób, aby osoba oszukiwana uwierzyła, że rozmawia z kimś z rodziny i sama wymieniła imię wnuka, czy córki;
  • Utrzymują stały kontakt telefoniczny lub wykonują do swoich ofiar bardzo wiele połączeń telefonicznych  w krótkich odstępach czasu, w celu wywarcia presji psychologicznej i nakłonienia do szybkiego przekazania pieniędzy oraz utrudnienie kontaktu z członkami rodziny, w celu zweryfikowania całej sytuacji;
  • Kiedy wyczuwają, że osoba oszukiwana ma jakieś wątpliwości co do tożsamości dzwoniącego, oszuści bardzo często stosują szantaż emocjonalny.
WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie