To co działo się na „Dniach Piwnicznej” zaskoczyło nawet organizatorów. Frekwencja była imponująca, bo na samym koncercie Mezo i Libera publiczność składała się z ponad pięciu tysięcy osób. Łączna ilość ludzi uczestniczących w tym trzyetapowym wydarzeniu przekroczyła dwanaście tysięcy!
Weekend w Piwnicznej-Zdroju przebiegał w atmosferze wielkiego święta, a każdy dzień zwieńczony był koncertem. Piątek to występy Kordiana oraz Mateusza Mijala, w sobotę na scenie pojawił się Mateusz Ziółko, a na niedzielny finał publiczność rozgrzali Mezo i Liber.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z frekwencji, bo ona nas naprawdę pozytywnie zaskoczyła. To pokazuje, że mieszkańcy chcą tego typu rozrywki. Była to impreza dla wszystkich, ponieważ atrakcje były sprofilowane dla różnych grup wiekowych. Wydarzenie ponad podziałami, w pięknej scenerii na naszym Nakle, a do tego dopisała pogoda. Mam nadzieję, że wszyscy dobrze się bawili i są zadowoleni z przygotowanej przez nas imprezy – podsumował Tomasz Michałowski, burmistrz Piwnicznej-Zdroju.
Warto podkreślić, że na terenie gminy mieszka obecnie nieco ponad dziesięć tysięcy ludzi. Wspomniana frekwencja pokazuje więc, jak dużym zainteresowaniem w okolicy cieszyły się reaktywowane po latach „Dni Piwnicznej”. Przed koncertem gwiazd niedzielnego wieczoru wystąpiła lokalna Orkiestra Dęta OSP, a także wręczono oficjalne dowody uznania i odznaczenia osobom zasłużonym dla lokalnej społeczności.
Foto: Adrian Maraś
Czytaj także: Zabrali książki do pociągu i rozpoczęła się przygoda [FOTO]






































































































































































































































































































