Policjant po służbie przyłapał włamywacza na gorącym uczynku

W środę w pobliżu jednego z mieszkań w Nowym Sączu ,,kręcił się" młody mężczyzna. Jego podejrzane zachowanie przypadkiem zauważył funkcjonariusz sądeckiej komendy policji. Był już po służbie, jednak okazało się, że intuicja go nie zawiodła. 24-latek w pewnym momencie podważył okno i wskoczył do mieszkania. Starszy aspirant Marcin Wójtowicz natychmiast wezwał posiłki.

Sytuacja miała miejsce po godzinie 11. w pobliżu jednego z bloków przy ulicy I Brygady. Na szczęście Wójtowicz - funkcjonariusz Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu z 15-letnim doświadczeniem w pracy w policji, zareagował w samą porę. Na miejsce szybko przybył patrol z sądeckiej komendy.

Prezydent w tekście

- Kiedy włamywacz wyskoczył z balkonu wpadł wprost na funkcjonariuszy. Podczas próby ucieczki złodziej odrzucił plecak, w którym znajdowały się skradzione z mieszkania przedmioty, w tym głównie biżuteria o łącznej wartości około 5 tysięcy złotych. Po krótkim pościgu 24-letni mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem - relacjonuje Iwona Grzebyk-Dulak, oficer prasowa KMP w Nowym Sączu.

Policjanci podczas pracy nad sprawą młodego sądeczanina odkryli, że to nie pierwsze przestępstwo, jakiego się dopuścił. Zebrane dowody pozwoliły zarzucić mężczyźnie kolejne dwa włamania do mieszkań, do których doszło w okresie od 3 do 31 października.

24-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i postanowił dobrowolnie poddać się karze. Ze względu na to, że dokonywał włamań w warunkach recydywy, prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze. Mężczyzna do czasu wyroku ma dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.

fot. KMP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie