Plan na młody Sącz: „Dostępność to wolność” oraz „Młodzi decydują”(relacja 5)

Plan na młody Sącz: „Dostępność to wolność” oraz „Młodzi decydują”(relacja 5)

Spotkanie poprowadził Mariusz Bożyk, który od razu uporządkował cele cyklu: większe zaangażowanie młodych w kulturę i sport, realna dostępność miasta oraz proste ścieżki do działania. W krótkim wstępie przedstawił też zespół inicjatorów: Alinę Bożyk – artystkę i szefową TPSP, Jarosława Prusaka – trenera i inicjatora akcji sportowo-młodzieżowych, oraz Wojciecha Janisza – długodystansowca i zdobywcę górskich szczytów. Ten kontekst ustawił ton dyskusji: bez patosu, za to z naciskiem na praktykę.

 Najmocniej wybrzmiał blok transportowy. Uczestnicy domagali się nocnych autobusów w weekendy – pilotażowego kursu około 3:00, obejmującego kluczowe osiedla, tak by po koncertach czy turniejach można było bezpiecznie wrócić do domu. W pakiecie padały dwie uzupełniające propozycje: uczelniany transport dla osób z niepełnosprawnościami oraz miejski „samochód dowozowy” w strukturze pomocy społecznej. Widać było, że chodzi nie o „wizję na kiedyś”, ale o konkret, który da się uruchomić i zweryfikować w 90 dni.

 Drugi wątek dotyczył dostępności budynków i procedur. Wskazywano na ratusz, muzea czy stadion – miejsca, które powinny świecić przykładem. Zamiast ogólnych raportów zaproponowano krótki audyt „na piechotę” z checklistą, zdjęciami i listą napraw wraz z terminami i opiekunami zadań. Pojawił się też pomysł uproszczeń dla osób z niepełnosprawnościami przy zakupie biletów online (np. zdalna weryfikacja uprawnień powiązana z kontem użytkownika), aby uniknąć stresujących kontroli przy bramkach.

 Codzienność sportu osiedlowego wracała jak refren. Zamiast budować nowe obiekty, postulowano przegląd i szybkie naprawy tego, co już istnieje: siatki, oświetlenie, bramki, nawierzchnie. Do tego – cykl amatorskich turniejów blisko domów (streetball, siatkówka, piłka nożna) z wielkim finałem na stadionie. Prosty rytm regularnych rozgrywek ma budować nawyk ruchu skuteczniej niż jednorazowe gale. W tej części kilkakrotnie odwoływano się do doświadczeń środowiska sportowego reprezentowanego przez Jarosława Prusaka i Wojciecha Janisza.

 W duchu inkluzywności zaproponowano ofertę „od zera” i „dla każdego”: koszykówkę na wózkach, amp futbol, boccię, pływanie, a także pomysły na odbudowę równowagi – jak bezpłatny wynajem rowerów trójkołowych w ramach Karty Nowosądeczanina. Tu akcentowano, że drobne rozwiązania często decydują o tym, czy wydarzenie staje się faktycznie „dla wszystkich”. W tej części głos zabierała m.in. Alina Bożyk, podkreślając potrzebę spójnej oprawy i widoczności działań integracyjnych.

 Kultura w propozycjach układała się dwutorowo. Z jednej strony – większe, semestralne wydarzenia (przeglądy, festiwale także międzyuczelniane), które nadają kierunek; z drugiej – małe, cotygodniowe formaty: stała „mała scena” przy ul. Jagiellońskiej, czytania, krótkie koncerty, spotkania filmowe bez „tajnych wejściówek” i z prostą rejestracją. W tle powracał temat tożsamości: festiwal folkloru, edukacja regionalna w szkołach oraz współpraca z instytucjami, by młodzi byli współgospodarzami, a nie wyłącznie widzami.

 W końcówce moderator wrócił do wątku powtarzalności i prostych ścieżek wdrożenia. Zebrano cztery kroki „na start”: pilotaż nocnego kursu, audyt dostępności z listą szybkich poprawek, inaugurację małej sceny oraz pierwszy turniej osiedlowy. Ustalono, że te elementy można szybko uruchomić i rozliczyć, zanim pojawią się większe programy. Taki układ – praktyczny i mierzalny – ma sprawić, że „dostępność” przestanie być hasłem, a stanie się doświadczeniem dnia codziennego.

Najmocniej wybrzmiał wątek stałej reprezentacji młodych. Wskazywano, że bez platformy współdecydowania głos rozprasza się w jednorazowych konsultacjach. Stąd postulat utworzenia Sądeckiej Rady Młodzieży (lub Forum Młodych Sącza), z prawem do opiniowania rozstrzygnięć i włączania projektów młodzieżowych do miejskich polityk. Obok pojawił się program „Aktywni Młodzi Sącza” oraz system mikrograntów na szybkie działania: koncert, turniej, akcję społeczną – w krótkiej ścieżce decyzyjnej, by energia nie gasła w procedurach.

 Drugą osią była odbudowa relacji po pandemii. Zamiast pojedynczych „akcji wsparciowych” – stały rytm: warsztaty, krótkie dyżury psychologiczne, zajęcia rozwojowe i spotkania międzypokoleniowe w stałych godzinach, tak aby pierwszy krok nie wymagał odwagi większej niż wejście do otwartych drzwi. Akcentowano kompetencje społeczne, komunikację i budowanie wspólnoty jako warunek uczestnictwa w kulturze i sporcie.

 Kultura i sport zostały ułożone dwutorowo. Z jednej strony – przeglądy i festiwale (w tym międzyuczelniane), z drugiej – „małe formaty” blisko ludzi: stała Scena Młodych przy ul. Jagiellońskiej, krótkie koncerty, czytania, seanse i przeglądy, które da się utrzymać tydzień po tygodniu.

 W sporcie powracała inkluzywność: koszykówka na wózkach, amp futbol, boccia, pływanie, a także osiedlowe turnieje z finałem na stadionie. Akcent padał na szybki serwis istniejącej infrastruktury (siatki, oświetlenie, bramki, nawierzchnie), bo to codzienność buduje nawyk ruchu, nie gala raz w roku.

 Silnie podkreślano także równe szanse w dostępie. Wskazywano nocny transport po wydarzeniach (zwłaszcza w weekendy), uczelniany dowóz dla osób z niepełnosprawnościami oraz rozwiązania „domykające” system – od miejskiego auta dowozowego po zdalną weryfikację uprawnień przy zakupie biletów online (np. na stadion). Te „drobne” elementy decydują, czy młodzi uczestniczą w kulturze i sporcie z realnym komfortem.

 Żeby pomysły nie utknęły w deklaracjach, zaproponowano pakiet pilotaży: „StartUP Młody Sącz”, „Scena Młodych”, „Sport łączy – integracyjne dni sportu”, „Nocny Sącz”, „Młodzi dla Młodych”, „Aktywny Sącz bez barier”, „Młodzi decydują!” i „Festiwal Sądeckiej Tożsamości”. Każdy z projektów dostał sugerowanych partnerów (Urząd Miasta, Rada, MOK, MOSiR, MPK, PTTK, NGO, uczelnie, szkoły, poradnie) oraz harmonogram w czterech etapach z horyzontem do dwóch lat – porządek, który pozwala sprawdzać postęp i rozliczać efekty.

 Na koniec padła zapowiedź działań formalnych: cały plan z rekomendacjami i pilotażami trafi do Urzędu Miasta na dziennik podawczy. Równolegle startuje „Sądecki Klub Wolontariatu” – przestrzeń dla pierwszych doświadczeń, które spina kulturę, sport i obywatelskie zaangażowanie. To nie domknięcie tematu, tylko początek wdrażania.

 Podsumowanie całego cyklu:

W pięciu blokach tematycznych młodzi nazwali to, co potrzebne, by kultura i sport były naprawdę „dla wszystkich”: integracja i aktywizacja (więcej wydarzeń, także kameralnych; prostsze zapisy), równa dostępność (nocne autobusy, dowozy, dostępne budynki i procedury), rozwój oferty w duchu inkluzywności (Scena Młodych, edukacja regionalna, sport integracyjny), wzmocnienie relacji i zdrowia psychicznego (regularne spotkania, warsztaty, mosty międzypokoleniowe) oraz wspólne budowanie społeczności (partnerstwa samorządu, uczelni, instytucji kultury, NGO i biznesu).

 Zwieńczeniem jest pakiet pilotaży z partnerami i dwuletnim harmonogramem oraz postulaty systemowe: Rada/Forum Młodych, program „Aktywni Młodzi Sącza”, mikrogranty i coroczny „Sądecki Kongres Młodych”. Całość spina myśl, która przewijała się przez wszystkie spotkania: młodzi to „nieoszlifowany diament Sącza” – potencjał, który wymaga narzędzi, rytmu i dostępności, a nie kolejnych haseł.

Materiał sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021–2030.

Filmoteka dts24

217 Videos