,,Dla mnie to coś więcej niż start. To spełnienie marzeń małego chłopca, który kiedyś po prostu kochał wyścigi” – podkreśla Maciej Serafin, Gorliczanin, która jako pierwszy Polak w historii wyścigu Pikes Peak International Hill Climb weźmie w nim udział i powalczy na amerykańskiej ziemi. To niesamowite wyróżnienie.
,,Wyścig do Chmur”, bo tak nazywa się legendarny Pikes Peak International Hill Climb, czyli wyścig mający bogatą historię, bo po raz pierwszy wystartował w 1916 roku i od tamtej pory nieprzerwanie rok w rok zachęca kolejnych śmiałków do wzięcia w nim udziału. Ten rok będzie jednak wyjątkowy, nie tylko dla naszego regionu ale i dla całej Polski. 21 czerwca na starcie po raz pierwszy w historii wyścigu weźmie udział samochód z biało-czerwoną flagą, a Polakiem, który zasiądzie za kierownicą tego pojazdu będzie Gorliczanin – Maciej Serafin. Mężczyzna jest tytułowanym polskim kierowcą wyścigowym oraz wielokrotnym Mistrzem Polski oraz Mistrzem Europy w wyścigach górskich.
,,Są momenty, o których marzy się po cichu…A potem przychodzi dzień, w którym to marzenie staje się rzeczywistością. Z ogromnym wzruszeniem i dumą mogę powiedzieć: zostałem pierwszym Polakiem w historii, który pojedzie w legendarnym wyścigu Pikes Peak International Hill Climb” – informuje Maciej Serafin.
Pikes Peak to trasa licząca sobie blisko 20 km, ma ponad 150 zakrętów, a meta znajduje się na wysokości 4300 m n.p.m. stąd nazwa ,,Wyścig do Chmur”.
Gorliczanin podkreśla, że udział w tym konkursie to nie tylko kolejny sportowy sukces, ale przede wszystkim spełnienie marzeń małego chłopca, ,,który kiedyś po prostu kochał wyścigi„.
Czytaj też: W urodziny oprócz życzeń Sądeczanin otrzymał diagnozę śmiertelnej choroby





































































































































































































