Padł nowy termin wybudowania Sądeczanki. Pierwsze auto pojedzie tędy za pół wieku!

Padł nowy termin wybudowania Sądeczanki. Pierwsze auto pojedzie tędy za pół wieku!

Podczas niedawnej konferencji komunikacyjnej zorganizowanej przez DTS wspólnie z naszymi partnerami, padły znamienne słowa dotyczące budowy drogi szybkiego ruchu z Nowego Sącza do Brzeska, zwanej potocznie Sądeczanką. W jednym z paneli dyskusyjnych prof. Andrzej Szarata, rektor Politechniki Krakowskiej, wyjaśnił na czym polega problem ze sprawnym poradzeniem sobie z tą inwestycją.

Prof. Szarata, naukowiec, specjalista od spraw transportowych i komunikacyjnych, wskazał również, ile może jeszcze potrwać, zanim droga szybkiego ruchu połączy nas ze światem. I nawet jeśli był to żart – a w auli WSB-NLU słychać było gromki śmiech – którym rektor chciał słuchaczy sprowokować do myślenia, to nowa perspektywa zabawna nie jest.

Przypomnijmy, co powiedział prof. Andrzej Szarata podczas konferencji „Druga rewolucja kolejowa”:

Dlaczego Polska infrastruktura autostradowa została tak szybko zbudowana? Otóż nie dlatego, że mamy tak skutecznych rządzących przez ostatnich dwadzieścia kilka lat. Stało się tak dlatego, że 30-40 lat temu ktoś zaplanował rozwój infrastruktury autostradowej i pokazał: tak wyglądać będzie sieć autostrad i dróg szybkiego ruchu w całym kraju. Wówczas zaplanowano i wytyczono korytarze komunikacyjne, a wszystkie kolejne rządy te korytarze wypełniały. I teraz wracam do pytania dlaczego nie ma Sądeczanki? Bo jej nigdy nie było w tych planach! Ona się pojawiła w dyskusjach stosunkowo niedawno, kilka lat temu i to w konkretnym przebiegu. Właśnie dlatego jest ją tak trudno wybudować. Nie ma wytyczonego korytarza, tereny się zabudowały i wzrosła cena inwestycji, bo musimy omijać nieruchomości, w jakiś sposób wpisać się w teren, który tam zastajemy. Dobra wiadomość jest taka, że Sądeczanka zaczęła już istnieć w dokumentach państwowych. Zaczęła być coraz poważniej traktowana w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jako ważny element infrastruktury drogowej w Polsce, dlatego ma szansę powstać w najbliższych… 50 latach. Tak więc trzymajmy kciuki za ten projekt!

Na słowa rektora Szaraty zareagował Jan Golonka, wieloletni starosta nowosądecki, obecnie prezes spółki Owoc Łącki Koncentraty.

Mam nadzieję, że pan profesor odrobinę przejaskrawił wskazując możliwy termin wybudowania Sądeczanki dopiero za 50 lat – powiedział Jan Golonka. – Ja bym jednak potraktował te słowa bardzo poważnie, bo nawet jeśli nie wspomniane 50, to 20 lat na pewno będziemy musieli poczekać na drogę szybkiego ruchu. Co to dla nas oznacza? Natychmiastowe wzięcie się do roboty wszystkich, którzy mają jakąś możliwość oddziaływania na rzeczywistość. Jeśli mamy czekać na nową drogę kilka dekad, to niezwłocznie trzeba usprawnić istniejącą, budując trzeci pas tzw. wolnego ruchu, tam, gdzie jest zaplanowany: Just, Gosprzydowa i Wytrzyszczka. Oczywiście budowa trzeciego pasa zanim przyspieszy podróż do Brzeska, to ją chwilowo spowolni. Ale my nie mamy innego wyjścia! Fachowiec w dziedzinie transportu wskazał nam perspektywę oczekiwania na Sądeczankę. Nawet jeśli nie pół wieku, ale i 20 lat to stanowczo za długo dla korzystających z tej drogi! Ile ludzi w tym czasie zginie nadrabiając spóźnienie, bo musieli jechać za TIR-em przez kilkanaście kilometrów. Dzisiaj, żeby zdążyć na pociąg z Krakowa do Warszawy musiałem wyjechać z Nowego Sącza dwie i pół godziny wcześniej, a i tak na peronie byłem pięć minut przed odjazdem pociągu. Jestem poruszony, że tak łatwo się poddajemy. Jeszcze dzisiaj powinniśmy rozpocząć naciski, by szybko wybudować wspomniane trzecie pasy.

Czytaj też:

Nowy Sącz, to specyficzne miejsce. Nawet kata tutaj ukatrupili

Filmoteka dts24

194 Videos