Nowy Sącz: Nie odpiął węża do tankowania gazu i odjechał. Unieruchomił całą stację

Po tankowaniu gazu LPG kierowca osobówki nie odpiął pistoletu i odjechał. Wyrwał w ten sposób z dystrybutora wąż, a on uderzył w filar zadaszenia stacji oraz w samochód. Z dystrybutora zaczął wydobywać się gaz. Na jakiś czas stacja została zamknięta dla klientów. Do zdarzenia doszło w sobotę (31 sierpnia) około 22:20 na ulicy Witosa w Nowym Sączu.

Na miejscu był personel stacji, kierowca oraz pasażerowie samochodu. Żadna z tych osób nie skarżyła się na dolegliwości.

Prezydent w tekście

Strażacy zamknęli stację dla klientów i przygotowali zabezpieczenie przeciwpożarowe, rozwijając linię gaśniczą. Dokonali także pomiarów przyrządami wielogazowymi w okolicy dystrybutora i zakręcili zawór odcinający dopływ gazu w skrzynce. Odłączyli również bezpieczniki odpowiedzialne za zasilanie pomp i dystrybutorów z LPG. Dzięki temu wypływ gazu został zatrzymany.

- Po konsultacji telefonicznej z serwisem, ustalono, że powyższe działania były prawidłowe, a z instalacji kilkadziesiąt minut mogą jeszcze przez przepływomierz wydostawać się śladowe ilości gazu. Dodatkowo wykonano pomiary w pobliżu samochodu osobowego sprawcy, wskazania przyrządów były zerowe - relacjonują funkcjonariusze PSP.

Strażacy zakręcili zawór instalacji LPG w osobówce i dokonywali pomiarów w okolicy dystrybutora, aż stężenie gazu spadło do zera. W rozmowie telefonicznej serwisant przekazał funkcjonariuszom, że stację paliw można ponownie otworzyć z wyłączeniem dystrybutorów z LPG.

- Przekazał również, że w kolejnym dniu dotrze na stację celem sprawdzenia w/w instalacji. Dodatkowo ogrodzono taśmą ostrzegawczą uszkodzony dystrybutor, dalsze wygrodzenia i oznakowania mieli wykonać pracownicy stacji. Na tym działania trwające ponad godzinę  zakończono - informują strażacy.

fot. PSP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

2 comments

Wypowiedz się w tej sprawie