Nowy Sącz. Mały parking, a całkiem spora awantura [ZDJĘCIA]

Nowy Sącz. Mały parking, a całkiem spora awantura [ZDJĘCIA]

Dyskusja o miejscach postojowych na dużych osiedlach, to zazwyczaj omawianie skali deficytu. Mieszkańcy oczekują parkingów i sami o nie zabiegają, a kiedy już je dostają, to najczęściej jest im mało, więc pragną znacznie więcej. Są jednak wyjątki i takim wydaje się być ulica 1 Maja w Nowym Sączu, gdzie rozbudowano przestrzeń dla samochodów.

Właściwie sprawa w ogólnym jej rozumieniu wydaje się raczej prosta. W ramach Budżetu Obywatelskiego zgłoszono projekt powiększenia istniejącego już parkingu. Mieszkańcy zagłosowali, aby powstały dodatkowe miejsca postojowe i zaiste tak się stało. Poniekąd pozostało już tylko czekać, aż przedstawiciel lokalnej społeczności poinformuje w mediach społecznościowych o zakończeniu inwestycji i uraczy obserwujących stosownymi zdjęciami. Nic bardziej mylnego, sytuacja na wspomnianej ulicy ma swoje nieoczywiste okoliczności.

– W ramach zadania zostanie utwardzone pobocze i zamontowane zostaną płyty ażurowe. Będzie to około dziesięć miejsc postojowych. Jest to zadanie realizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego – zapowiadał w listopadzie Maciej Rogóż, radny Nowego Sącza. Od tego czasu rzeczywiście powstały już planowane elementy infrastruktury drogowej, a przy ulicy jest trochę nowego miejsca, gdzie można spokojnie pozostawić swój samochód.

Gdzie zatem mamy problem? No właśnie, całe przedsięwzięcie z niewyjaśnionych przyczyn było torpedowane. Jedna z mieszkanek potraktowała to bardzo osobiście i rozpoczęła batalię przeciw parkingowi. Nazwisko i adres tej pani niechaj pozostaną do wiadomości redakcji, bowiem niewiele one do relacji wnoszą, a mogą zostać niesłusznie przecież odebrane jako atak personalny. W ramach tej awantury było obrażanie publicznie przedstawicieli władzy, nagrywanie osób prywatnych bez ich zgody, utrudnienie pracy robotnikom, wzywanie do interwencji policjantów oraz wzniosłe hasła, jak chociażby: „po moim trupie, będziecie tutaj mieli parking”. Po tym stwierdzeniu zazwyczaj padały wulgarne obelgi.

Powodem tego zachowania był ponoć fakt, że nikt owej mieszkanki nie poinformował i nie zapytał jej o zgodę, czy ten skrawek miejskiego terenu można zagospodarować. Oczywiście cały szereg argumentów nie przynosił efektów, a dlaczego? – Bo ja tutaj parkingu nie chcę i zgody na to nie wyrażam. Nikt nas nie szanuje – wybrzmiały słowa zdenerwowanej kobiety.

Według wielu cytatów z literatury oczekiwać szacunku się powinno, ale głównie samemu okazując go innym. Choćby chiński filozof Konfucjusz głosił: „Zachowuj się tak, jak chciałbyś, aby inni się z tobą obchodzili.”. Czy w tej sytuacji właśnie tak było? Stanowczo można wątpić, opierając się na relacjach własnych i wielu osób, które w tym procesie jakoś uczestniczyły. Nie zmienia to faktu, że parking powstał, ale czy długo pozostanie dostępny? Powinniśmy przecież, zgodnie z zapowiedziami spodziewać się dalszej ofensywy, co z pewnością mogłoby być bardzo ciekawe.

Czytaj także: Nowy wiadukt nabiera kształtu. Różnice są widoczne [ZDJĘCIA]

fot. Maciej Rogóż

Filmoteka dts24

194 Videos