Nieduży kawałek chodnika, który niemal wstrząsnął osiedlem

Nieduży kawałek chodnika, który niemal wstrząsnął osiedlem

Budowa chodnika na osiedlu, to zazwyczaj temat tak prozaiczny, że nie wzbudza właściwie ani większej sensacji, ani specjalnych kontrowersji. Nowy Sącz zdążył już jednak przyzwyczaić nas do tego, że nie zawsze to co wydaje się oczywiste jest też tak odbierane. Nie inaczej ma się kwestia niewielkiej inwestycji z Budżetu Obywatelskiego na Kaduku.

Sytuacja jest zgoła banalna, bo na osiedlowej choć całkiem ruchliwej drodze, po której sporo dzieci uczęszcza do Szkoły Podstawowej nr 9, obecnie chodnika nie ma. Co ciekawe dopiero całkiem niedawno pojawił się tam asfalt, ale wracając do meritum, to aby poprawić bezpieczeństwo uczniów zgłoszono taką drobną inwestycję do Budżetu Obywatelskiego. Projekt uzyskał na tyle poparcia, żeby trafić do realizacji, a o całej sprawie przypomniało w sobotę trzech spacerujących po osiedlu dżentelmenów, czyli radni Jakub Prokopowicz i Maciej Rogóż, a także przewodniczący lokalnego zarządu osiedla Dawid Kudełka.

– Działalność na osiedlu polega właśnie na takich niewielkich sprawach, które z perspektywy całego miasta może są mało ważne, ale dla naszej lokalnej społeczności są bardzo istotne. Niebawem rozpocznie się tutaj budowa chodnika, który co należy zaznaczyć, w pierwszym etapie nie będzie obejmował całej ulicy. Po wypełnieniu założeń Budżetu Obywatelskiego, czyli kilkudziesięciu metrów inwestycji, będziemy mogli działać dalej. Zgłosimy się do pana prezydenta Ludomira Handzla, aby uzupełnił nam chodnik na całej długości – wyjaśnił włodarz osiedla Kaduk.

Po opublikowaniu filmu z zapowiedzią rozpoczęcia prac w niedalekiej przyszłości, zaczęły pojawiać się komentarze. Dlaczego tylko połowa ulicy? Czemu po tej stronie, a nie po tej drugiej? Po co tam w ogóle chodnik? Jezdnia będzie węższa i stanie się trudno przejezdna! Wodospad pytań, skarg oraz zażaleń płynie sobie w najlepsze, a warto przypomnieć, że to zadanie z Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy ten pomysł zgłosili, następnie oddawali swoje głosy, natomiast dopiero przy realizacji zaczęły się pojawiać trudne pytania.

Sądząc po emocjach, jakich doszukiwać się można w internetowych dyskusjach, to sprawa może nie ucichnąć zbyt szybko. Kilkadziesiąt metrów trotuaru urośnie więc do rangi niemal konfliktu. Możne ktoś zrobi też krok dalej, po czym zarządzi protest? Niewykluczone. Niełatwo tylko określić, kto z kim się kłóci, bo trudno nie odnieść wrażenia, że sprawa jest podsycana politycznie, do czego już niejednokrotnie na Kaduku przecież dochodziło. Czekamy na rozwój wydarzeń, a ewentualny ciąg dalszy z chęcią będziemy relacjonować.

Czytaj także: Nowy Sącz. Znamy termin zakończenia drogowej gehenny

fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

217 Videos