W Małopolsce pojawił się komunikat ostrzegający przed korowódką dębówką – niepozorną, włochatą gąsienicą, której parzące włoski mogą wywoływać silne reakcje alergiczne u ludzi i zwierząt. Oficjalne ostrzeżenie opublikowała gmina Kłaj w powiecie wielickim. Na razie nie ma publicznie dostępnych informacji, które potwierdzałyby obecność tego owada w powiecie nowosądeckim, ale leśnicy i samorządy apelują, by przy dębach zachować ostrożność.
Korowódka dębówka to nocny motyl. Dorosły owad nie jest groźny, problemem są jego gąsienice. Żerują głównie na dębach, tworzą charakterystyczne skupiska i poruszają się jedna za drugą, w „korowodach”, od których wzięła się ich nazwa. W dzień mogą kryć się w oprzędach na pniach i gałęziach, a po zmroku wychodzą na żer.
Największe zagrożenie nie polega na ugryzieniu czy ukąszeniu. Gąsienice są pokryte mikroskopijnymi włoskami, które łatwo się odłamują i mogą unosić się w powietrzu. Kontakt z nimi może powodować silne podrażnienie skóry, swędzącą wysypkę, reakcje alergiczne, podrażnienie oczu, kaszel i duszności. U osób szczególnie wrażliwych możliwa jest poważniejsza reakcja alergiczna. Zagrożone są także psy i koty. Zwierzęta po kontakcie z parzącą szczeciną mogą się ślinić, mieć trudności z jedzeniem i piciem, a w takiej sytuacji potrzebna jest pomoc weterynarza.
W lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie przeważają drzewa iglaste oraz buk, ale dąb jest jednym z istotnych gatunków liściastych. W Nadleśnictwie Stary Sącz dąb ma niewielki udział w strukturze drzewostanów, lecz występuje m.in. jako gatunek domieszkowy. W praktyce oznacza to, że szczególną uwagę warto zachować nie tylko w lesie, ale też przy pojedynczych dębach w przestrzeni miejskiej, parkach, przydomowych ogrodach i terenach rekreacyjnych.
Jak rozpoznać zagrożenie? Niepokojące powinny być skupiska włochatych gąsienic na dębach, ich przemieszczanie się długim szeregiem oraz jedwabiste, pajęczynowate gniazda na pniach lub konarach. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że korowódkę można pomylić z innymi gatunkami gąsienic, które również tworzą oprzędy. Dlatego nie warto dotykać, strącać ani samodzielnie „diagnozować” znaleziska z bliska.
Co zrobić, jeśli zauważymy podejrzane gąsienice? Najlepiej zachować dystans, nie dotykać owadów ani gniazd, odsunąć dzieci i zwierzęta, a miejsce zgłosić zarządcy terenu, właścicielowi działki, gminie albo odpowiednim służbom odpowiedzialnym za zieleń. Na prywatnych posesjach za usunięcie zagrożenia odpowiada właściciel terenu, ale samodzielne strącanie gniazd może tylko pogorszyć sytuację, bo parzące włoski łatwo rozprzestrzeniają się z wiatrem.
Jeśli doszło do kontaktu z gąsienicą lub jej włoskami, należy zdjąć ubranie, które mogło zostać zanieczyszczone, i wyprać je w temperaturze co najmniej 60 stopni Celsjusza. Włoski ze skóry można ostrożnie zebrać taśmą klejącą, a podrażnione miejsce przemyć letnią wodą. Nie należy drapać ani pocierać skóry. Gdy pojawią się objawy ze strony oczu, duszność, silna reakcja alergiczna albo gwałtowne pogorszenie samopoczucia, trzeba skontaktować się z lekarzem lub wezwać pomoc.





































































































































































































