Sądecki Newag zakończył wstępne porozumienie z Siemens Mobility dotyczące możliwej współpracy przy pociągach dużych prędkości dla PKP Intercity. Nie oznacza to jednak, że firma z Nowego Sącza rezygnuje z udziału w jednym z najważniejszych kolejowych przetargów w Polsce. Najbliższym sedna sprawy jest stwierdzenie: zmienia się układ sił i partnerstw.
Sprawa dotyczy zamówienia, które może zdecydować o tym, jak będzie wyglądała polska kolej dalekobieżna w kolejnych dekadach. PKP Intercity chce kupić 20 składów zdolnych do jazdy z prędkością 320 km/h. W planach jest też możliwość domówienia kolejnych 35 pociągów. To tabor projektowany z myślą o przyszłej kolei dużych prędkości, w tym o trasach łączących Warszawę, Łódź, Wrocław, Poznań, Szczecin i Berlin.
Dla Nowego Sącza temat jest szczególnie ważny, bo Newag to jedna z najmocniejszych marek przemysłowych regionu. Ewentualny udział w projekcie pociągów dużych prędkości byłby dla spółki wejściem na jeszcze wyższy poziom technologiczny, oznaczałby prestiż, transfer know-how, rozwój kompetencji i mocniejsze miejsce w europejskim łańcuchu dostaw kolejowych.
W styczniu Newag i Siemens Mobility ogłosiły wstępne porozumienie. Miało ono otworzyć drogę do wspólnego udziału w postępowaniu PKP Intercity. Sojusz był logiczny: Newag ma zaplecze produkcyjne i doświadczenie na polskim rynku, Siemens – technologię i referencje w segmencie szybkich pociągów. W przetargu wymagane jest bowiem doświadczenie w dostawie składów osiągających co najmniej 250 km/h, a tego warunku polski producent samodzielnie nie spełniał.
Strony miały uzgodnić szczegółowe zasady współpracy i na tym etapie rozmowy się zatrzymały. Newag poinformował, że nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie treści właściwej umowy regulującej wspólne starania o zamówienie oraz ewentualną realizację kontraktu.
Choć układ Newag & Siemens przestał obowiązywać, sądecka spółka nie zamyka jednak drzwi do przetargu. W komunikacie podkreśla, że nadal jest zainteresowana udziałem w postępowaniu: bezpośrednio lub pośrednio.
Najważniejsze pytanie brzmi: z kim Newag mógłby dalej próbować wejść do gry o KDP? Producentów z realnym doświadczeniem w pociągach dużych prędkości jest niewielu. Dla polskiej firmy oznacza to konieczność znalezienia partnera, który wniesie brakujące referencje i technologię, ale jednocześnie zostawi wystarczająco dużo przestrzeni dla udziału krajowego przemysłu.
Przetarg PKP Intercity prowadzony jest w trybie dialogu konkurencyjnego. To oznacza, że zamawiający rozmawia z potencjalnymi wykonawcami, zanim powstaną ostateczne oferty. Rozstrzygnięcie postępowania planowane jest dopiero na 2027 rok, więc obecna decyzja Newagu otwiera kolejny etap negocjacyjnej układanki.


































































































































































































