Publiczne głosowanie po Naradzie Obywatelskiej na Szujskiego przyniosło wyraźny i czytelny wynik. Projekt zwiększenia liczby ławek i koszy na śmieci oraz koszy na odchody zwierzęce, a także zadbania o czystość miejską zdobył 67% głosów. Renowacja parku kolejowego uzyskała 18%, a publiczny kort tenisowy bliżej osiedla – 15%.
Zwycięska propozycja dotyczy spraw codziennych, ale fundamentalnych. Dodatkowe ławki w miejscach spacerowych, kosze w punktach intensywnie użytkowanych oraz systemowe podejście do utrzymania porządku to rozwiązania, które mogą zostać wdrożone stosunkowo szybko i bez skomplikowanych procedur własnościowych. Uczestnicy Narady podkreślali, że jakość przestrzeni wspólnej zaczyna się od elementów podstawowych.
Jeżeli nie zadbamy o porządek i wygodę, trudno mówić o większych inwestycjach – mówiono podczas spotkania.
Jednocześnie Narada nie ograniczyła się do tematów najłatwiejszych. W drugim bloku głosów znalazła się renowacja parku kolejowego. Choć teren należy do PKP, dyskusja nie miała charakteru życzeniowego. Zwracano uwagę, że w przypadku sprzedaży nieruchomości miastu przysługuje ustawowe prawo pierwokupu. W takim scenariuszu społeczny mandat wyrażony w głosowaniu może stać się argumentem, aby teren chroniony konserwatorsko pozyskać i zrewitalizować jako przestrzeń publiczną.
Podobnie publiczny kort tenisowy został zapisany w sposób elastyczny – jako inwestycja „bliżej osiedla”. Taka formuła pozwala myśleć o realizacji na styku osiedli, przy wykorzystaniu istniejących boisk szkolnych lub w ramach programów modernizacji infrastruktury sportowej. To pokazuje, że nawet projekty trudniejsze mogą mieć konstruktywną logikę.
W trakcie Narady pojawiały się także wątki łącznika ulicy Kolejowej z Węgierską, uporządkowania parkowania czy konsultacji tras pieszo-rowerowych. Część z nich ma charakter przyszłościowy, zwłaszcza w kontekście modernizacji linii kolejowej nr 104 i zmieniającego się układu komunikacyjnego południowej części miasta. Dyskusja nie była oderwana od realiów – raczej wyprzedzała możliwe decyzje.
Istotą GOS jest brak wstępnej selekcji pomysłów. Moderator nie reglamentuje koncepcji i nie ocenia ich „na wejściu”. Oddolność oznacza, że nawet trudny projekt ma prawo zostać zapisany i poddany pod głosowanie. Mieszkańcy często widzą więcej niż aktualny stan formalny. Zależy nam szczególnie na głosie zwykłego obywatela, bardziej niż decydentów. W tym projekcie to obywatele mówią, a władza powinna słuchać – zaznaczył Wiktor Grotek.
Głos Osiedli Sądeckich działa w formule demokracji bezpośredniej. Każdy głos jest równy – niezależnie od funkcji czy stanowiska. Projekt powstał jako odpowiedź na niską partycypację obywatelską i zmęczenie konfliktem politycznym w Nowym Sączu. Narady mają być przestrzenią dla zwykłych mieszkańców, którzy chcą mówić o sprawach lokalnych w sposób konkretny i spokojny.
Organizacja Narad nie odbywa się w próżni. Towarzyszy jej realne zniechęcenie częścią życia publicznego oraz niska aktywność obywatelska. Czasem widać także brak zainteresowania ze strony niektórych zarządów osiedli, choć to właśnie one mogą najwięcej zyskać na wzmocnieniu oddolnej debaty. Projekt GOS powstał po to, aby te przeszkody stopniowo przełamywać i przywracać sens wspólnej rozmowie.
Program Głos Osiedli Sądeckich realizują niezależne organizacje pozarządowe z Nowego Sącza. Moderację Narad prowadzi stowarzyszenie Wizja Sądecczyzny.

















































































































































































































