Wczoraj przeprowadzono sekcję zwłok trzech ofiar z Barcic, a mężczyzna podejrzany o zabicie swoich bliskich usłyszał zarzuty. Został też tymczasowo aresztowany. – Najprawdopodobniej do zabójstwa został użyty młotek oraz nóż – poinformowała nas rzeczniczka prokuratury.
Tragiczne wydarzenia w gminie Stary Sącz rozegrały się w środę, 15 października. Jak pisaliśmy między innymi TUTAJ, w jednym z domów jednorodzinnych znaleziono ciała trzech osób. Ruszyła obława za potencjalnym sprawcą morderstwa – 25-letnim syn jednej z ofiar. Mężczyzna ukrywał się w pustostanie, a podczas zatrzymania był agresywny.
16 października prokurator przedstawił 25-latkowi zarzuty dokonania zabójstwa trzech osób z zamiarem bezpośrednim. Młodemu mężczyźnie grozi za to dożywocie.
– Mężczyzna formalnie nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, natomiast złożył wyjaśnienia, w których de facto przyznał, że dokonał tych przestępstw. Po przesłuchaniu prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu wniosek o tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Dzisiaj przed godziną 10:00 sąd rozpoznał ten wniosek i zastosował tymczasowy areszt na taki okres – przekazała nam prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Postępowanie
Wczoraj w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie przeprowadzono sekcję zwłok zamordowanych osób. Wiadomo już, że przyczyną ich śmierci były rozległe obrażenia głów. Ofiary miały rany tłuczone, a jedna z nich także rany kłute. Szczegółowe wyniki badań pojawią się za kilka tygodni. Nie ma też jeszcze wyników badań toksykologicznych oskarżonego 25-latka. Potencjalne narzędzia zbrodni, które zabezpieczono, to młotek oraz nóż.
Prokurator Justyna Rataj-Mykietyn potwierdza, że 52-letnia kobieta była matką oskarżonego mężczyzny, a dwaj mężczyźni (w wieku 45 i 66 lat) to jego wujek i kuzyn.
– Teraz trzeba będzie ustalić okoliczności i przebieg zdarzenia. Będziemy oczekiwać na ekspertyzę zabezpieczonych w toku oględzin śladów. Trzeba powołać biegłych z zakresu badań plam krwawych, badań daktyloskopijnych, genetycznych, traseologicznych. Będą prowadzone dalsze badania wytypowanych narzędzi zbrodni. Musimy uzyskać opinię psychiatryczną dotyczącą podejrzanego, będą przesłuchiwani świadkowie. Prokurator będzie weryfikował, czy w tym domu dochodziło do interwencji, czy była stosowana przemoc domowa. Trzeba zbadać przeszłość podejrzanego, aby spróbować zrekonstruować wydarzenia i spróbować odpowiedzieć, co legło u podstaw tego zdarzenia – powiedziała nam rzeczniczka Prokuratury Okręgowej.
Zawiódł system?
Okoliczni mieszkańcy powtarzają, że tej tragedii można był zapobiec. Jak sądzą, zawiódł system. Sołtys Barcic mówi o niepokojących sygnałach, które już wcześniej docierały z tego domu – rodzina obawiała się 25-letniego mężczyzny. Wielokrotnie interweniowała tam policja, co potwierdziła podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Więcej na ten temat TUTAJ.
fot. Natalia Sekuła






























































































































































































































































