Przez wiele lat, to miejsce funkcjonowało w świadomości Sądeczan, jako kawałek trawnika w centrum miasta. Sytuacja nieco zmieniła się w 2021 roku, kiedy teren został ogrodzony, a jego historia zaczęła przedzierać się do szerszej świadomości mieszkańców. Mieścił się tam bowiem stary cmentarz żydowski, którego dzieje do dzisiaj są owiane nutką tajemnicy.
– Ta nekropolia powstała wraz z przybyciem żydów do Nowego Sącza, czyli mniej więcej w drugiej połowie XVII wieku. Za synagogą w stronę skarpy ciągnął się stary cmentarz. Było to poza murami miejskimi, a nazywany był również okopiskiem. Niewątpliwie w tym miejscu zostało pochowanych mnóstwo osób, bo cmentarz funkcjonował niemalże dwieście lat – wyjaśnił historyk dr Łukasz Połomski w rozmowie z DTS24.
Co roku, nieprzerwanie od dwunastu lat, przedstawiciele Sądeckiego Sztetlu palą w tym miejscu symboliczne znicze w ramach akcji „Listopadowe Światełko Pamięci”. Teren skrywa wiele sekretów, zapewne krąży również o nim sporo miejskich legend. Udało nam się uchylić rąbka tajemnicy w tej sprawie i krótko przytoczyć losy tego starego żydowskiego cmentarza.
Czytaj także: Wnętrze owiane tajemnicą odzyskało historyczny blask [FILM, ZDJĘCIA]





































































































































































































































