To było kolejne spełnione marzenia dzieci z Domu w Trzycierzu, czyli Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej nr 3. Na zaproszenie Sandecji podopieczni mogli uczestniczyć w meczu sądeckiej drużyny z KKS Kalisz, który zakończył się remisem. Młodzi kibice w ramach podziękowania przygotowali dla klubu coś wzruszającego…
Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza nr 3 w Trzycierzu nazywana jest zwyczajnie ,,Domem Trzycierz” i to bardziej koresponduje z atmosferą i ciepłem, którymi wychowawcy i pracownicy dzielą się z dziećmi. Budynek, w którym się mieści, to dar mieszkańców Trzycierza. Wymagał on gruntownego remontu, później był rozbudowywany i dostosowywany. Historia zaczęła się w 1994 roku…
Dyrektorka Pogotowia Opiekuńczego w Nowym Sączu Elżbieta Smul, w porozumieniu z wójtem Józefem Mokrzyckim, dążyła do utworzenia filii dla dzieci młodszych w Trzycierzu. Tak też się stało we wrześniu 1994. Wówczas przyjmowano w nim dzieci w wieku od 19 mc do 10 lat, które spędzały w Pogotowiu około pół roku.
Tak zakładał charakter interwencyjny placówki. Po kilku latach Elżbieta Smul odeszła na zasłużoną emeryturę a jej miejsce zajęła Beata Fortuna, która pełni funkcję dyrektorki Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Nowym Sączu, w którego skład wchodzi ,,Dom w Trzycierzu”. Nim zaś niezmiennie od 31 lat opiekuje się Małgorzata Jędrzejek. Całą historię Domu w Trzycierzu poznacie w artykule: ,,Dom Trzycierz” od 30 lat budowany na miłości. Łzy wzruszenia i wspomnienia po latach [ZDJĘCIA, FILM]
Spełnione marzenie
Sandecja postanowiła dzieciakom zrobić prezent i zaprosić ich na swój mecz. Na tym nie koniec, właściciel podjął decyzję, że wyśle do Trzycierza również busa, który przywiezie i odwiezie ekipę do domu. Inicjatywa zrodziła się wpierw w głowie naszego dziennikarza Michała Śmierciaka, który skontaktował się z klubem, by poprosić o możliwość uprzyjemnienia dzieciom piątkowego wieczoru (17 kwietnia). Sprawą zajął się natychmiast Dawid Ogórek z Sandecji, a właściciele dali zielone światło i tak spełniło się kolejne marzenie dzieci.
Młodzi kibice w podziękowaniu wręczyli przedstawicielom klubu ręcznie robione koszyki z kwiatami w kolorze drużyny, a drugi – pomarańczowy. Robili je przez wiele dni, dopracowując każdy szczegół.
Dzieci otrzymały także skromne upominki od miasta, które wręczyli im gospodarze Nowego Sącza.



























































































































































































































