Menedżer roku. W pracy otaczaj się lepszymi od siebie

Menedżer roku. W pracy otaczaj się lepszymi od siebie

Rozmowa z Wojciechem Molendowiczem – prezesem Wydawnictwa DOBRE

– Po 12 latach działalności Wydawnictwa DOBRE, którym kierujesz, otrzymałeś nagrodę Krakowskiego Dukata w kategorii „menedżer firmy”. Wyróżnienie jest przyznawane w skali Małopolski za osiągnięte wyniki, za inwencję oraz umiejętność dzielenia się sukcesami z otoczeniem. Czujesz satysfakcję?

– Czuję zaskoczenie. Nie codziennie dostaję maila z informacją, że zostanę nagrodzony za moją pracę. Statystycznie raz na kilkanaście lat. Nawet nie pomyślałem, że za tę pracę należy się nagroda. Przywykłem do myśli, że każde zadanie musi być wykonane najlepiej jak się da, bo zawsze tak trzeba. A potem stawiamy sobie kolejne zadanie i również wykonujemy je „z należytą starannością”. Rutynowy kierat z rodzynkami kreatywności.

– A kiedy była poprzednia nagroda?

– Dyplom wisi na ścianie, więc mam ściągę. W 2006 r. w Konkursie Izby Wydawców Prasy – Grand Front za wprowadzenie magazynu „Wolna Sobota” naszego dodatku do sądeckiego wydania „Dziennika Polskiego”. Prehistoria. A w XX wieku dostaliśmy jeszcze Srebrne Skrzydła za nowosądecki dodatek „Gazety Krakowskiej”.  Ładną, solidną statuetkę mi wręczono, ale odchodząc z redakcji zostawiłem ją następcy, bo uważałem, że to nagroda zespołowa. Podpierano nią potem okno uchylane na czas palenia papierosów, więc chyba nie miała dla innych znaczenia.

– No więc czujesz satysfakcję, bo nie odpowiedziałeś?

– Pewnie każdy lubi, kiedy go chwalą. Ale może znasz kogoś, kto woli, żeby po nim skakali w internecie nieznani sprawcy? Czuję satysfakcję, że udało się zbudować świetny zespół ludzi, którzy w warunkach skrajnie niesprzyjających dla branży medialnej potrafili wspiąć się na wyżyny swoich ambicji oraz możliwości i osiągnąć takie efekty. Nagroda Krakowskiego Dukata została mi przyznana w kategorii menedżer firmy, ale przecież wiadomo, że firma to dyscyplina drużynowa. No chyba, że firma jest jednoosobową działalnością gospodarczą. Ta nagroda jest dla kilkunastoosobowego zespołu naszego Wydawnictwa. Cała moja zasługa polegała na tym, że znałem numery telefonów do osób, które należało zaprosić do współpracy. Ot, cała tajemnica.

– A jak się buduje skuteczny zespół? (…)

Całą rozmowę przeczytasz w najnowszym wydaniu DTS – bezpłatnie pod linkiem:

Przeczytaj też: https://www.malopolska.pl/aktualnosci/biznes-i-gospodarka/krakowskie-dukaty-rozdane-4?fbclid=IwAR3aj_MQpK-ZUP_AKffwzh2PzGo-xV9RIAWepXsoqWSmwG9xodI0DDJhH6M

Fot. UMWM

Share on twitter
Share on facebook