Marginałki sądeckie: ptaki wynocha z uzdrowiska!

Jeśli nowe normy dotyczące poziomu hałasu w uzdrowiskach nie zostaną pilnie zmienione, może zajść potrzeba wygonienia wszystkich ptaków z naszych uzdrowisk. Urzędniczy absurd mocno poirytował – ale też rozbawił – burmistrza Muszyny Jana Golbę.

- Nie chcę podejrzewać jakiegoś urzędnika o niekompetencję, więc zakładam, że to jest tylko pomyłka. Norma hałasu obowiązująca obecnie w polskich uzdrowiskach nie może przekraczać 45 decybeli, czyli na obszarze 360 hektarów musi być cicho jak w szpitalu – mówi Jan Golba, prezes Związku Gmin Uzdrowiskowych. – Tymczasem, jak podają naukowcy, śpiew ptaków w naszych parkach osiąga głośność około 50 decybeli.

Wniosek? Chcąc zarządzać uzdrowiskiem zgodnie z obowiązującym prawem, trzeba przegonić z miasta wszystkie ptaki. To jedno z rozwiązań, oczywiście najgłupsze. Inne rozwiązanie, to pilna zmiana absurdalnych i nieżyciowych przepisów, które nikomu i niczemu nie służą, oprócz oczywiście wymyślających je urzędników w jakichś ministerstwach.

Na szczęście na razie problem wydaje się marginalny, bo większość ptaków z uzdrowisk przebywa w ciepłych krajach. Jak jednak podpowiada rytm przyrody, sprawa powróci wraz z zimowymi uchodźcami, których można się niebawem spodziewać. No chyba, że poproszą o azyl polityczny w Syrii lub Egipcie.

(icz)

Czytaj  więcej w najnowszym wydaniu DTS: https://www.dts24.pl/pobierz-najnowszy-dts/

FOT. Iwona Kamieńska

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie