Przyglądamy się temu, jak na ulicy Grunwaldzkiej w Nowym Sączu, właściwie kilkanaście metrów chodnika powstaje od… ośmiu miesięcy. To nie żart. W maju przeprowadzono tam przebudowę przejazdu kolejowego i przy tej okazji wykonano pierwsze prace, aby zbudować tam niewielki trotuar. Od tamtego czasu nic się w sprawie nie dzieje, a w listopadzie zapewniano nas, że temat zostanie zakończony do końca 2025 roku.
Kiedy chcieliśmy dowiedzieć się, dlaczego mały odcinek chodnika powstaje tak długo, to otrzymaliśmy konkretnie informacje – Obecnie oczekujemy na dostawę specjalistycznych komponentów sterowania ruchem kolejowym, niezbędnych do pełnej integracji urządzeń. Po ich otrzymaniu przystąpimy do montażu i zakończenia robót nawierzchniowych, w tym wykonania chodnika – wyjaśniała nam Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP PLK, kiedy dopytywaliśmy o ten problem w listopadzie.
Doprecyzowano nam nawet termin, w którym możemy spodziewać się finału sprawy. – Finał wszystkich prac na przejeździe kolejowo-drogowym przy ulicy Grunwaldzkiej w Nowy Sączu planujemy na koniec bieżącego roku – deklarowała wówczas nasza rozmówczyni. Nie trudno zauważyć, że zapowiadana data graniczna jest już za nami, a we wspomnianym miejscu właściwie nic się nie wydarzyło.
Kilka dni poślizgu jest zupełnie inaczej postrzegane, kiedy dotyczy innych okoliczności niż mamy na ulicy Grunwaldzkiej. Tutaj dosłownie kilkanaście metrów chodnika czeka na ukończenie od maja ubiegłego roku. Mieszkańcy okolicy dopytują już zrezygnowani, czy ktokolwiek traktuje jeszcze to zadanie poważnie, a więc w ich imieniu zorientujemy się kiedy naprawdę możliwe jest zrealizowanie tej drobnej inwestycji.
Czytaj także: Schody są gotowe. Używać ich nie wolno [FILM, ZDJĘCIA]
































































































































































































































