W tym tygodniu na Sądecczyźnie może paść rekord Polski w chodzeniu po podniebnej taśmie. Już jutro w Krynicy-Zdrój zawiśnie lina o szerokości 2,5 centymetra i długości liczącej 1,5 kilometra. Śmiałkowie będą mogli spróbować swoich sił w pobiciu ustanowionego w lipcu rekordu Polski, który wtedy wyniósł 870 metrów. Sądeczanie i przybyli z tej okazji miłośnicy tej dyscypliny będą próbowali pokonać, bez ani jednego upadku, trasę między Słotwinami a Jaworzyną Krynicką.
– Samo wydarzenie będzie miało charakter zjazdu i festiwalu – imprezy integracyjnej dla nas, a jednocześnie widowiska dla ludzi na Słotwinie. Będą wisiały też krótsze taśmy – około 50 metrów – na których będą się odbywać zawody slackline’owe, speedline’owe, pokazy freestyle, a ja może postaram się zorganizować pokaz trickline. Chcemy przybliżać slackline ludziom dookoła. Pokazywać czym jest i co czuje osoba, która stąpa po taśmie o długości 1,5 km. Do tego każdy turysta, który się tam pojawi będzie mógł sobie spróbować pochodzić po niskiej taśmie, a potem wyobrazić sobie co może się dziać tam wyżej – mówi w rozmowie z portalem Red Bull Filip Oleksik, jeden z propagatorów tego sportu.
Taśma o długości 1,5 kilometra zawieszona będzie 230 metrów nad ziemią. To właśnie na niej od środy (21 sierpnia) do niedzieli (25 sierpnia) śmiałkowie będą próbowali pobić rekord Polski. Może Sądeczanie będą świadkami tego wielkiego wydarzenia?
Czytaj też: Niepoprawni Optymiści zaśpiewają po raz kolejny. Tym razem dla Mateusza



































































































































































































