Król sądeckiego fejzbuka czy zwykły krojcdupek – oto jest pytanie!

Król sądeckiego fejzbuka czy zwykły krojcdupek – oto jest pytanie!

„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów” – Stanisław Lem.

Niejaki Krystian Kowalik wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł, by promować swoje nazwisko przy użyciu mojego nazwiska. Słusznie, testowałem i działa. Po co to robi? Prawdopodobnie chce zostać kimś innym niż jest, bo bycie Krystianem Kowalikiem musi być absurdalnie bezsensowne. W tym celu KK pracuje, by zbudować Molendowiczowi i DTS czarny pijar. Wypisuje w internecie rzeczy, które mają czynić z niego strażnika jedynie słusznej prawdy i praworządności, patrzącego władzy na ręce. Tak przynajmniej przedstawiany jest w tzw. niezależnych sądeckich mediach.

Według Krystiana Kowalika to my chadzamy na pasku władzy i nie przeszkadza mu, że wygłasza to w nośnikach, które za poprzedniego sądeckiego reżimu przez ponad dekadę czerpały chochlami z beczki miodu, do której się przyspawały. Może oczywiście KK mieć własne zdanie na to i owo, problem tylko w tym, że w ramach dyskusji kompletnie nie kuma, co się do niego mówi i pisze. W miejscu głowy ma beton zbrojony. W kółko plecie te same androny, więc argumentowanie w rozmowie z Kowalikiem to jak tłumaczenie krowie na gościńcu. Podobno nawet własnego kota nazwał Bełkot, ale kot padł na wściekliznę, bo dłużej nie mógł już słuchać Kowalika. Normalny człowiek czytając posty faceta nazywanego przez wolne sądeckie media „królem fejzbuka”, też może dostać pomieszania zmysłów. To jak rozmowa ze ścianą, z tym, że ściana częściej odpowiada z sensem.

Ale Krystian Kowalik musi nieustannie mówić i pisać, bo chce stać się kimś innym niż jest. Nie dziwimy się, nikt by przecież nie chciał być Krystianem Kowalikiem. To musi być straszne uczucie. W tym celu m.in. kompulsywnie startuje w wyborach samorządowych kasując a to 19, a to 21 głosów. Przyzwoity facet po takim łomocie zanurkowałby w basenie z kwasem solnym, żeby się rozpłynąć bez śladu i uwolnić świat od swoich przemyśleń. Ale nie KK. On brnie opowiadając tym 20 (słownie dwudziestu) osobom, że Nowy Sącz nie wybiera takich geniuszy jak on, bo jest miastem strachu. Prawdopodobnie jego żenujący wynik wyborczy jest efektem tego, że w urnie do głosowania siedzi Handzel i notuje, kto postawił krzyżyk przy Kowaliku. Ten, kto na niego głosował, jest potem objęty sankcjami. A to straci deputat na węgiel, a to kartki na czekoladę.

Ale nie to jest najciekawsze. Najciekawsze jest ekshibicjonistyczne wyznanie Krystiana Kowalika w wolnej telewizji sądeckiej, że do 2018 r. nie miał bladego pojęcia o samorządzie. Kompletnie się tym nie interesował. Po prostu zainteresował się nagle i zapragnął zostać radnym. Skąd ta nagła zmiana? Zbieżność faktów jest oczywiście przypadkowa, ale to właśnie w 2018 r. ratusz przelał firmie Kowalika niezłą porcję kapuchy. Przypadkiem też Kowalik tak nagle zaczyna wychwalać swojego mentora Jerzego Gwiżdża. Musiało się Kowalikowi spodobać słowo „samorząd” (jako sposób na wygodne życie), choć z pewnością aż tak trudnych słów nie rozumie, co łatwo sprawdzić w kampanii 2024. Wówczas to Krystian Kowalik zapytany przez życzliwie sprzyjającą mu moderatorkę niezależnej telewizji sądeckiej o jego program wyborczy, odpowiedział z lotnością furmanki, że Nowy Sącz do rozwoju najbardziej potrzebuje… samochodowego toru wyścigowego!  Dlaczego? Bo on, Krystian Kowalik, lubi sobie porajdować! A teraz musi w tym celu jeździć aż do Łodzi! Brym, brym… Przyznać trzeba, że program wyborczy ambitny, choć kiedy się słucha tego z ust faceta, który chce być radnym, to trudno zgadnąć – urwał się z choinki, czy przespał w zamrażarce 50 lat? W każdym razie Kowalik przekonał do swojego programu rajdowego – pardon, wyborczego – 2 (słownie dwie) osoby, co z wcześniejszymi 19 wyborcami twardego elektoratu dawało już szczęśliwą liczbę 21 osób. Oczko!

Radnym znowu nie został, ale uznał, że zostanie żołnierzem niezłomnym i skoro on już faktur magistratowi nie wystawia, to inni też nie będą. Obsesyjnie wali w klawiaturę, że DTS jest sprzedajny, bo realizuje jakieś zlecenia z ratusza. Niby pisze prawdę, bo to wiedza powszechnie dostępna, realizujemy zlecenia komercyjne, ale Kowalik – jak zawsze – nic nie kuma. Prawdopodobnie Koziołek Matołek z Pacanowa by to załapał – ale Krystian Kowalik już nie – że kilkunastoosobowe wydawnictwo za te zlecenia otrzymuje rocznie połowę tego, co Krystian Kowalik dostawał od swojego ratuszowego mentora. W jakim języku gadać ze specjalistą od rajdowania samochodzikami, że komercyjne media na całym świecie wysyłają oferty na publikację treści urzędowych do wszystkich samorządów. Wysyła „New York Times” i wysyła „Wolny Głos Buncy Kuniny”. Ale co tam. Kowalik nie jest w stanie objąć czachą, że to nie tylko obecna władza, ale i poprzednia (czyli wspomniani kumple Kowalika) przez 12 lat zlecała urzędowe treści do DTS w niemal identycznej skali. A przecież poprzedni reżim podobno szczerze Molendowicza i DTS nie cierpiał. Zapraszam do lektury segregatora z numerami faktur z czasów duetu Nowak – Gwiżdż. Wydrukowaliśmy je specjalnie dla Kowalika. Tamta ekipa zrealizowała w DTS 81 publikacji, bo samorząd zleca mediom takie rzeczy, choć koleżankom i kolegom Kowalika zlecał sto, a może tysiąc razy więcej. Dzisiaj jest zresztą identycznie, obecny urząd zleca innym mediom dziesięć razy więcej niż DTS i to wiedza powszechnie dostępna, ale waląc w tamte media Kowalik się przecież nie wypromuje. Kowalik potrzebuje mocnego tytułu. Nie bardzo również wierzymy, że Kowalik zrozumie coś z tego, ale może by się przynajmniej walnął tym segregatorem faktur w głowę, skoro inną drogą wiedza i argumenty nie wchodzą. W szkole mówiono, że jak wiedza przez głowę nie chce wejść, to trzeba ją wtłaczać przez… No właśnie, no ale w tym celu trzeba by Kowalikowi zdjąć portki, a wówczas musielibyśmy napisać, że król fejzbuka jest nagi.

*Jakieś 25 razy użyłem w moim tekście nazwiska Kowalik. Mam nadzieję, że zamierzony przez Kowalika efekt promocji jego osoby został w pewnym zakresie osiągnięty. Kowalik nie musi dziękować.

Czytaj również: https://www.dts24.pl/mogilno-stary-kosciolek-zyskal-nowy-blask/

Filmoteka dts24

194 Videos