W czerwcu mieszkańcy Korzennej z hukiem przywitali powracających do domów mistrzów Polski. Teraz drużyna chłopców z miejscowej szkoły podstawowej może cieszyć się kolejnym sporym sukcesem – zwycięstwem w turnieju wojewódzkim Igrzysk Młodzieży Szkolnej.
Jak pisaliśmy TUTAJ, poprzednio uczniowie Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Korzennej wywalczyli złoto podczas czterodniowego ogólnopolskiego finału, który odbywał się w Głuchołazach. Chłopcy rywalizowali wtedy w mini piłce nożnej szóstek na orliku. Tym razem spróbowali swoich sił w halowej piłce nożnej. W obecnej drużynie znalazło się kilku mistrzów z poprzedniej rywalizacji oraz młodsi uczniowie. Startowali w kategorii klas 7-8.
Młodzi piłkarze z Korzennej jak burza pokonywali kolejne szczeble rywalizacji. Zwyciężyli w etapach: gminnym, międzygminnym, powiatowym i rejonowym. Dziś stanęli do walki w turnieju wojewódzkim, który miał miejsce w Kamienicy w powiecie limanowskim. Zmierzyli się z pięcioma najlepszymi drużynami z Małopolski (szósta, z Krakowa, nie dotarła).
Mecze odbywały się w systemie każdy z każdym. Drużyna z Korzennej wygrała trzy starcia, a w czwartym zremisowała, zdobywając w sumie 10 punktów i mając na koncie 17 strzelonych bramek. Tym samym chłopcy zapewnili sobie zwycięstwo. Ponieważ zawody ogólnopolskie nie będą organizowane, to już największy sukces, jaki w tym turnieju mogli osiągnąć.
Dziś wyniki meczów z poszczególnymi drużynami przedstawiały się następująco:
- SP Woźniki (powiat wadowicki) – wygrana 5:0
- SMS Unia Tarnów (powiat Tarnów) – remis 2:2
- SP Maków Podhalański (powiat suski) – wygrana 5:1
- SP nr. 2 Bochnia (powiat bocheński) – wygrana 5:2
W skład drużyny ze Szkoły Podstawowej w Korzennej wchodzili: Szymon Pękała, Wojciech Jaworecki, Rafał Włodarz, Michał Jasiński, Karol Pawlik, Patryk Pękała, Adam Sowa, Krystian Klimek, Wiktor Orzechowski, Adrian Łaś i nieobecny dzisiaj Artur Jasiński. Ich nauczycielem prowadzącym jest Józef Waśko. Co więcej, wszyscy chłopcy są też zawodnikami klubu ULKS Korzenna i w zmaganiach wspierał ich trener Albert Szczerba.
– Nie ukrywam, że zwycięstwo w tak prestiżowych zawodach to dla mnie ogromna radość i satysfakcja. Patrzeć jak moi podopieczni walczą, jak profesjonalnie podchodzą do każdego wyzwania, jak wznoszą się na wyżyny swoich możliwości – to coś niesamowitego! Współpraca z tak wspaniałymi ludźmi, to prawdziwy zaszczyt – mówi Albert Szczerba.
Jak zaznacza, kolejny raz mógł przeżywać ze swoimi podopiecznymi tak wielki sukces. Jest przekonany, że te chwile zostaną w jego pamięci na zawsze.
– To piękne móc obserwować ich rozwój, determinację i walkę o marzenia. Jestem z nich niezmiernie dumny! Obiecuję, że to nie koniec wspaniałych sukcesów – zapewnia trener.
Czytaj też: Nie tylko śmigłowiec, ale i Sądecczyzna z klocków Lego. Bartłomiej Bobak opowiada o swojej pasji
fot. ULKS Korzenna







































































































































































































































