W środę (4 marca) smutna informacja obiegła społeczność polonijną w Stanach Zjednoczonych oraz pobliski nam powiat brzeski. Tego dnia na przedmieściach Chicago doszło do katastrofy samolotowej, wskutek której na miejscu zmarł pilot. Był nim 76-letni Czesław Chester Wojnicki pochodzący ze Szczurowej.
,,Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci Czesława „Czestera” Wojnickiego – pilota związanego z chicagowskim środowiskiem lotniczym, pochodzącego z pobliskiej Szczurowej. Jego odejście to wielka strata nie tylko dla rodziny i najbliższych, ale także dla całej społeczności pilotów, wśród których był ceniony za doświadczenie, życzliwość i gotowość do dzielenia się swoją wiedzą” – podkreśla Artur Czernecki łącząc się w żałobie z rodziną i najbliższymi polskiego lotnika.
Do katastrofy doszło 4 marca około godziny 21:45 czasu lokalnego na przedmieściach Chicago, w miejscowości Deerfield w hrabstwie Lake w stanie Illinois. Według informacji przekazywanych przez amerykańskie media, samolot miał podchodzić do lądowania, gdy nagle maszyna spadła na ziemię tuż za rzędem domów.
,,Samolot uderzył w dach jednego z domów szeregowych oraz dwa gazomierze. Niewielki wyciek gazu został opanowany. Na szczęście wydaje się, że pilotowi udało się uniknąć poważnych uszkodzeń domów i nikt na ziemi nie odniósł obrażeń” – poinformowało Biuro Szeryfa Hrabstwa Lake, cytowane przez Super Express.
Prawdziwy bohater?
W relacji świadków tego zdarzenia przebija się głos mówiący, że pilot miał specjalnie skierować samolot z dala od zabudowań, aby nie spowodować większych strat. Część z nich nazywa Czesława Chestera Wojnickiego bohaterem.
Czesław Wojnicki był prezesem American Polish Aero Club w Chicago, organizacji polonijnych pilotów oraz miłośników lotnictwa. W jednej chwili stracili oni zasłużonego członka i lidera.
,,Zawsze był gotów pomóc we wszystkim, czego potrzebowałem przy obsłudze mojego samolotu. Pomagał każdemu, kto zwrócił się do niego o wsparcie. Będzie mi brakowało Twojego serdecznego, donośnego śmiechu. Spokojnych wiatrów i błękitnego nieba, mój przyjacielu, Chesterze Wojnicki!” -pisał na facebook’u Jay Trivedi.
Okoliczności tej katastrofy są obecnie ustalane.
Czytaj też: ,,Największa inwestycja taborowa w historii regionu”. 25 pociągów Newagu wjedzie na małopolskie tory














































































































































































































