Już niedługo w kinach zobaczymy kolejną część przygód psa, który jeździł…sądecką koleją

Już niedługo w kinach zobaczymy kolejną część przygód psa, który jeździł…sądecką koleją

Już w sierpniu na kinowe ekrany powróci Lampo ze swoimi kolejnymi przygodami. Zdjęcia do filmu ,,O psie, który jeździł koleją 2″ kręcone były w kilku sądeckich lokalizacjach, a dworzec kolejowy w Nowym Sączu ponownie stał się głównym planem filmowym.

Przez kilka jesiennych dni Sądecczyzna stała się planem filmowym do tworzącej się drugiej części ciepło przyjętej produkcji ,,O psie, który jeździł koleją”. Prace trwały nie tylko na dworcu kolejowym w Nowym Sączu ale również na rynku w Starym Sączu, w schronisku dla zwierząt oraz na terenie firmy Newag, gdzie swoją rolę odegrała gwiazda techniki – lokomotywa manewrowa 6Dg [więcej o tym pisaliśmy w artykule: Pies Lampo i lokomotywa Newagu w akcji. Zobacz jak powstaje druga część przygody [ZDJĘCIA] ]

Pierwsza część przygód psa Lampo i Zuzi spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony widowni. Kontynuacja ich zmagań pojawi się w kinach już 8 sierpnia. Wtedy to na dużym ekranie będziemy mogli zobaczyć znane nam kadry.

Co dwa psy to nie jeden

Po udanej operacji w USA Zuzia (Liliana Zajbert) wraz ze swoimi rodzicami (Mateusz Damięcki i Monika Pikuła) wraca do Polski. Na czas jej nieobecności Lampo, czyli znany w całym kraju jako PKPies ukochany czworonóg dziewczynki, zostaje oddany pod opiekę dyrektora stacji kolejowej (Adam Woronowicz). Uporządkowane życie mężczyzny, który zgodził się przyjąć pod swoje skrzydła owczarka szwajcarskiego, zamienia się w chaos wymieszany z bałaganem. Mimo okazjonalnych psot, Lampo wciąż uwielbia jeździć pociągami. Pewnego dnia nie wraca jednak ze swoich wojaży o spodziewanym czasie, a ślad po nim urywa się i nie pomaga nawet nadajnik GPS przypięty do obroży. Spanikowany dyrektor postanawia przygarnąć ze schroniska psa tej samej rasy co Lampo, aby na jaw nie wyszło zniknięcie podopiecznego. Kiedy Zuzia przyjeżdża w rodzinne strony od razu orientuje się, że obecny na stacji zwierzak to nie jej ukochany pies, a w dodatku to suczka i ma na imię Luna. Wspólnie ze swoim przyjacielem Antkiem i nową kudłatą kompanką udają się w pełną przygód podróż, aby rozwiązać zagadkę zniknięcia Lampo. W ślad za nimi rusza oczywiście spanikowany dyrektor.

Czytaj też: Sądeccy uczniowie oczekują polskiego Supermana. Czy Sławosz Uznański-Wiśniewski zawita do Nowego Sącza?

 

Fot. Gmina Stary Sącz

Filmoteka dts24

194 Videos