Jest wymagającym szefem, w pierwszej kolejności wymaga od siebie.

Jest wymagającym szefem, w pierwszej kolejności wymaga od siebie.

Od 25 lat kieruje jedną z największych firm Sądecczyzny, potentatem branży budowlanej.

W polskim przemyśle pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych liderek. Jak podkreśla właściciel przedsiębiorstwa Andrzej Wiśniowski jej kobieca intuicja jest jedną z ważnych cech w zarządzaniu firmą. Krystyna Baran została prezesem firmy Wiśniowski 14 grudnia 2000 r. Osiem lat wcześniej zaczęła tam pracę jako siódmy pracownik i pierwsza kobieta. To był czas, kiedy zakład produkował jedną bramę garażową dziennie, a z uwagi na ograniczenia technologiczne kraju nie mógł posiadać własnego telefonu stacjonarnego. Krystyna Baran przeprowadziła firmę przez całą epokę przemian gospodarczych w Polsce. W tym czasie dla zakładu z Wielogłów stała się symbolem stałości w nieustannie zmieniającym się świecie. Kilka lat temu zasłynęła powiedzeniem „lubię pracować”, z kolei opuszczanie firmy na dłuży urlop przychodziło jej z trudem. Trzy lata temu w autobiograficznej książce Krystyny Baran „Moje ciekawe życie”, tak ją scharakteryzował właściciel firmy Andrzej Wiśniowski: „Krystyna od ponad dwudziestu lat jest prezesem firmy i mogę być spokojny, że operacyjne kierowanie przedsiębiorstwem jest w dobrych rękach. Naturalnym środowiskiem Krystyny jest bieżące zarządzanie – ja najlepiej czuję się w planowaniu strategicznym. Zaufanie, które w niej pokładam oraz synergia pomiędzy nami daje dobre efekty – firma się nieustannie rozwija, a nasze produkty cieszą się powodzeniem wśród klientów na całym świecie (…) Powiedzieć, że Krystyna jest bardzo dobrym prezesem, to jak nic nie powiedzieć. Pracowitość Krystyny oraz jej umiejętność współpracy z ludźmi wspaniale jednoczą pracowników i partnerów biznesowych. Kobieca intuicja, którą posiada nieraz wskazywała nam właściwy kierunek (…) A tak mówi o niej wiceprezes firmy Wiśniowski Maciej Ryś: (…) Ktoś kiedyś powiedział, że spędzam z Krystyną więcej czasu w ciągu dobry niż jej mąż. Nigdy tego nie mierzyłem, ale istnieje szansa, że tak właśnie jest. Od blisko dwudziestu lat pracujemy w jednym pokoju, więc faktycznie była okazja poznać się dosyć dobrze (…) (…) Krystyna jest świetnym szefem, ale jest też szefem bardzo wymagającym, co mocno należy podkreślić. W pewnym sensie jest szefem specyficznym i kieruje zespołem w rzadko spotykany dzisiaj sposób, w nietypowym stylu. Na czym on polega? Otóż niekoniecznie stawia zadania wprost, niekoniecznie wiesza pracownikom wysoko poprzeczkę, ale – powiem trochę górnolotnie – zachęca do działania własnym przykładem. Jeśli więc mówimy, że Krystyna jest wymagającym szefem, to w pierwszej kolejności wymaga od siebie. A jest osobą bardzo pracowitą i dobrze zorganizowaną. Przynajmniej raz w tygodniu staram się jej przypominać, żeby rozsądnie rozkładała siły, bo musi jej wystarczyć tych sił na jak najdłużej. To oczywiście dla dobra firmy, choć sam pamiętam lata, kiedy jeszcze więcej się pracowało i zaangażowanie było jeszcze większe, ale to były inne czasy. Zatem ci, którzy na co dzień pracują z Krystyną wiedzą, że ona niekoniecznie wprost komunikuje polecenia i zadania, ale własnym przykładem pokazuje, że tego samego oczekuje od otoczenia. Czego? Zaangażowania! (…) Przy okazji 25-lecia na stanowisku prezesa firmy DTS poprosił Krystynę Baran o kilka refleksji związanych z tym jubileuszem. Zapraszamy do obejrzenia naszego materiału filmowego.

zobacz również: Betlejemskie Światełko Pokoju wędruje po Sądecczyźnie. Dziś zawitało również w naszej redakcji

Filmoteka dts24

217 Videos