Jesienny redyk w Szczawnicy przyciągnął tłumy

Jesienny redyk w Szczawnicy przyciągnął tłumy

Jeden z największych redyków w Polsce za nami. Ulicami Szczawnicy przeszło dziś morze owiec, a sam jesienny redyk pod wodzą bacy Andrzeja Majerskiego jak zawsze świętowany był hucznie. Pokazuje to, że mimo upływu lat tradycja ta wciąż jest żywa i przyciąga uwagę nie tylko przyjezdnych, ale również mieszkańców.

W kościele katolickim 29 września obchodzone jest święto archaniołów świętego Michała, Gabriela i Rafała. Tradycyjnie, jest to wyznacznik końca sezonu wypasania owiec. Wtedy to, w uroczystych redykach bacowie oraz juhasi wraz z owcami powracają z hal. Obrządek ten jest wciąż żywy w lokalnych społecznościach podobnie jak jedno z powiedzeń mówiące, że ,,Kto pasie po Michale nie wróci na hale”.

Morze owiec

Jeden z największych redyków odbywa się co roku w Szczawnicy, a tradycyjny przemarsz owiec pod wodzą bacy Andrzeja Majerskiego przyciąga tłumy. Z tego powodu dziś wielu kierowców utknęło w niekończących się korkach, ale cóż – w czasie redyku to schodzące z hal owce mają na drogach pierwszeństwo.

Świętowanie zakończono biesiadą przy akompaniamencie muzyki. Oprócz regionalnych kapeli na scenie pojawiły się zespół VIDEO oraz DJ. Z kolei na koneserów czekały stosika gastronomiczne, gdzie można było skosztować baraninę z rożna oraz różnego rodzaju wyroby kuchni regionalnych.

Czytaj też: Zwolennicy budowy ,,sądeczanki” apelują do urzędników. Powstała petycja w tej sprawie

 

Fot. Szczawnica Uzdrowisko

Filmoteka dts24

194 Videos