Jakub Bulzak. Pije Kuba do Jakuba. Historia, głupcze!

Jakub Bulzak. Pije Kuba do Jakuba. Historia, głupcze!

Jak to w przededniu Wszystkich Świętych – refleksja. Nieco zawodowa. Czy się to komuś podoba, czy nie, każdy z nas przejdzie do historii. I nie jest to tylko eufemistyczne określenie zgonu. Zostanie po nas pamięć, w której być może znacznie grzebać jakiś historyk. W tym miejscu wyjaśnia się obcesowy tytuł felietonu. Bo każdy z nas jest trochę jak Prezydent II RP w świetle konstytucji kwietniowej: odpowiedzialny przed historią.

Od dawna nie mogę pojąć, jak wiele osób kompletnie nie bierze tego pod uwagę. W swoim postępowaniu kierują się wyłącznie doraźną kalkulacją, nie zastanawiając się nad tym, jak po latach będą ocenieni i jaki ich obraz zostanie na pokolenia. Jak ktoś został dyrektorem w wyniku ustawionego konkursu, to choćby był najwspanialszym dyrektorem, do historii przejdzie jako dyrektor… z ustawionego konkursu. Jak ktoś złapał fuchę po znajomości i by ją utrzymać musi się podlizywać pracodawcy, będzie pamiętany jako lizus bojący się utraty pracy. Jak ktoś, mając wybujałe ego, całe życie sam dla siebie zabiegał o dowody uznania, zostanie zapamiętany jako megaloman sam sobie przypinający ordery. Jak ktoś szedł po trupach do celu, dość szybko wyparuje z pamięci jako człowiek sukcesu, a zostanie jako gnida. I tak dalej…

Zatem, Drogi Czytelniku, czyś ty polityk, czy robotnik, pełen inteligent, czy tylko ćwierć, duchowny, czy świecki, chłop, czy baba – zanim coś zrobisz, pomyśl o historii, która Cię oceni. Bądź pewien, że surowo i bezlitośnie. Przy jej ocenach Sąd Ostateczny to igraszka!

Jakub Marcin Bulzak

Więcej felietonów w specjalnym wydaniu DTS ZDROWIE – bezpłatnie pod linkiem (kliknij i czytaj za darmo online): 

Filmoteka dts24

217 Videos