– Zrobili nam tak wysoki krawężnik, jak gdyby budowali wjazd na Wierchomlę, mamy 80 proc. strat w naszych firmach, ile mamy czekać? – pytają mieszkańcy ul. Krakowskiej w Nowym Sączu, przy której trwa remont linii kolejowej 104, w tym wiaduktu. Jak zaznaczają, problemy ciągną się od ponad roku, obecnie – nie ma szansy wjechać na posesje. – Jak tak dalej będzie, zaczynamy protest – deklarują nowosądeczanie, którym cierpliwość się skończyła.
– Jesteśmy odcięci od świata przez ponad rok. Na początku kwietnia przez dwa tygodnia coś się tutaj zadziało, a później dopiero przez jesień i zimę. Prosiliśmy wykonawców, aby jeździli ciężarówkami powoli, bo toniemy w pyle i kurzu, to usłyszeliśmy ,,dzwońcie sobie, gdzie chcecie” – zaznacza jeden z mieszkańców, który pojawił się dzisiaj na spotkaniu z przedstawicielami wykonawcy.
Nowosądeczanie niepokoją się na widok wysokości krawężników, które zostały zamontowane na dwóch wjazdach. Jak zaznaczają, nie ma szansy przez takowe wjechać do firm czy posesji bez uszkodzenia pojazdów, więc już teraz, zanim prace się zakończą, interweniują u wykonawcy.
– Płacimy podatki, ZUS, a klienci do nas nie przyjeżdżają, bo jak mają to zrobić? Mam myjnię, a mój kolega ma zakład elektroniczny – mówił właściciel myjni przy ul. Krakowskiej.
Kolejnym poszkodowanym jest właściciel komisu samochodowego, który zaznacza, że mieszkańcy nie chcą cudów, tylko odbudowania zjazdów publicznych, które były wcześniej w tych miejscach.
– Jeśli wykonawca nie wywiąże się z deklaracji, zablokujemy inwestycję. Wystawię wszystkie samochody z komisu tutaj na drogę. My chcemy, żeby inwestycja była solidnie wykonana, bo jest ona za nasze, czyli podatników pieniądze, a nie pieniądze inwestora, czy wykonawcy – dodał właściciel
– Mam tutaj sklep ogrodniczy. Problemy z wjazdem są od ponad roku. Ciężarówkę, która przyjeżdżała do mnie z ziemią, musieliśmy rozładowywać przed wjazdem w błocie. Przynajmniej 80 proc. mniej klientów zanotowałem w tym i w poprzednim roku – wtórował kolejny mieszkaniec.
Po owocach ich poznacie?
– Wykonujemy prace zgodnie z projektem PKP PLK, więc wszystko będzie zrobione, czy ten odbudowane zgodnie z tym projektem. Potwierdzam, że do 21 lipca zjazd do firm i posesji będzie utwardzony i będzie umożliwiony wjazd – przekazał w rozmowie z naszą redakcją Konrad Majszyk, rzecznik prasowy firmy Torpol SA, głównego wykonawcy inwestycji.
Czy w trakcie prac wykonawca może zgłosić inwestorowi potrzebę korekty w projekcie, by poprawić funkcjonalność? – Być może, jednak nic nie wiem o takich rozmowach – dodał Konrad Majszyk z Torpolu.
W PKP PLK, które są inwestorem, od rzecznika Piotra Hamarnika usłyszeliśmy, że trudno się odnieść do sprawy, gdyż prace nie są jeszcze zakończone, więc trzeba cierpliwie czekać na efekt, jednocześnie poprosił o zapytanie w formie maila. Czekamy na odpowiedź. Niezwłocznie opublikujemy ją na naszym portalu.
O godzinie 20:00 jeden z mieszkańców ulicy Krakowskiej poinformował nas, że kostka brukowa, wbrew zapewnieniom pracowników Torpolu, nie została ułożona.
Aktualizacja: Mieszkańcy ul. Krakowiskiej odetchnęli z ulgą. Od świtu trwają prace
Czytaj także: Zenek Martyniuk, Ich Troje, Dawid Kwiatkowski i Cleo w Grybowie. Szykuje się niezapomniane wydarzenie









































































































































































































