294 dni zajęło Jadwidze wydrążenie tunelu dla pociągów pod Pisarzową i przebicie się w Mordarce. Oficjalnie, 14 kwietnia wieczorem, zakończyła prace. Tym samym zrobiono duży krok w układance zwanej ,,Podłęże-Piekiełko”. Dla porównania, mniejsza tarcza TBM ,,Kinga” tunel ewakuacyjny budowała 359 dni. Rozpoczęła trzy miesiące przed Jadwigą (31 marca 2025 roku), zakończyła 24 marca. Teraz 20 dni po niej finiszuje kolos ważący ponad 2500 ton.
Imiona gigantów nie są przypadkowe, są nadane na cześć świętej Kingi i polskiej królowej Jadwigi. Ochrzczenie tarcz TBM miało przynieść powodzenie w pracach podziemnych i chyba można ocenić – że udało się. Tunelownica Jadwiga drążyła tunel kolejowy, którym pojadą pociągi. Do przekopania miała 3750 metrów. Obiekt o średnicy niemal 11 metrów powstawał krok po kroku z milimetrową precyzją.
Tarcza TBM, przy pomocy obrotowego czoła, wyposażonego w stalowe zęby, równocześnie wybierała ziemię i montowała betonowe ściany tunelu. Na zapleczu ciężkie maszyny i wspomagająca je kolejka przemysłowa, usuwały wydobyty urobek, a w przeciwnym kierunku – transportowały betonowe fragmenty ścian tunelu, które powstawały non stop w zlokalizowanej po sąsiedzku hali prefabrykacji. Cała operacja zakończyła się 14 kwietnia. Tempo ,,Jadwigi” zaskoczyło nawet budowlańców. Co rusz osiągano kolejne dzienne rekordy drążenia – bliskie 50 metrom.
– Rozpędza się kluczowy dla południowej Polski projekt infrastrukturalny, który realnie poprawi komfort pasażerów. Trzy tygodnie temu został przebity mniejszy tunel ewakuacyjny, teraz także ten większy – dla pociągów. Za tym sukcesem stoi ciężka praca inżynierów, kolejarzy i górników, którzy uporali się z zadaniem wydrążenia głównego tunelu w zaledwie 10 miesięcy. To dowodzi, że mamy w Polsce wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy potrafią realizować tak wymagające projekty – mówił w Mordarce minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Po serwisie i renowacji zarówno Kinga, jak i Jadwiga trafią w okolice Szczyrzyca. Ich zadaniem będzie budowa kolejnych tuneli w wymagającym podgórskim terenie.
Przypominamy, celem wielomiliardowej inwestycji PLK SA jest skrócenie czasu przejazdu pociągiem na południu Małopolski. By to osiągnąć, zaprojektowano nowy przebieg torów. Docelowo pociągi będą mogły poruszać się z prędkością do 160 km/h.
Czytaj także: Rytro doczekało się nowoczesnego budynku. Tuż-tuż wielkie otwarcie





















































































































































































































































