Spójrz na mapę Małopolski nałożoną na grafikę Greenpeace i spróbuj zlokalizować miejsce, w którym mieszkasz. Jeśli mieszkasz tam, gdzie dwie grafiki nakładają się na siebie, to znaczy, że twój dom stoi na terenie przyszłego parku, który Greenpeace chce utworzyć na terenie ośmiu państw: Czech, Słowacji, Austrii, Polski, Ukrainy, Rumuni, Węgier oraz Serbii. Organizacja wezwała Komisję Europejską i rządy państw członkowskich do zainicjowania procesu zmierzającego do utworzenia największego europejskiego parku ochrony przyrody. Obszar objęty ochroną to około 50 tys. km kw. Obejmuje między innymi Sądecczyznę z reliktami Puszczy Karpackiej.
Greenpeace argumentuje, że ostatnia ostoja dzikiej przyrody w Europie.
– Dotychczasowe formy ochrony przyrody są niespójne i nieskuteczne. Co godzinę tracimy 4 hektary lasów karpackich. Tymczasem Unia Europejska w Strategii na rzecz bioróżnorodności 2030 i w Prawie o odbudowie przyrody zobowiązała się zarówno do ochrony, jak odtwarzania przyrody. Międzynarodowy Park Karpat jest tym, czego Europa potrzebuje, aby spełnić te zobowiązania i zatrzymać niszczenie karpackich lasów – przekonuje Aleksandra Wiktor z Greenpeace – Aby jak najszybciej ocalić polską część Puszczy Karpackiej musimy ją pilnie objąć ochroną krajową, a w kolejnym kroku międzynarodową.
Wystąpienie Greenpeace do Komisji Europejskiej w sprawie utworzenia Międzynarodowego Parku Karpat to nie wszystko. Uruchomiono także zbiórkę podpisów na rzecz utworzenia parku. Można ją znaleźć pod linkiem: https://ratujmykarpaty.pl
„Musimy utworzyć największy w Europie Międzynarodowy Park Karpat, w którym spokojnie będzie żyć ponad jedna trzecia roślin naszego kontynentu i wspaniałe dzikie zwierzęta, dla których Karpaty są główną ostoją w Europie (…) Przez wieki Karpaty były jedną z największych ostoi dzikości w Europie. Niestety w ostatnich dekadach dotychczasowe mechanizmy ochrony przestały działać, a karpackie puszcze zostały drastycznie pofragmentowane. Tylko w przeciągu 20 lat straciliśmy aż 7,4% powierzchni karpackich lasów, czyli dwa razy więcej niż zajmują łącznie Paryż, Berlin, Rzym, Budapeszt, Bruksela i Warszawa. Sędziwe lasy to nasz największy sprzymierzeniec w walce z kryzysem klimatu i wymierania gatunków zwierząt i roślin. Mają ogromny potencjał do odbudowy kluczowych, dobrze funkcjonujących ekosystemów, magazynowania ogromnej ilości węgla pochłoniętego z atmosfery, a także wody – chroniąc nas przed suszami i znacznie ograniczając siłę coraz bardziej niebezpiecznych dla Europy powodzi. Niestety zamiast korzystać ze wsparcia karpackich lasów, wycinamy je i przerabiamy na trociny czy pulpę papierową. Rozwiązaniem tego problemu jest stworzenie nowej, skutecznej formy ochrony, która zatrzyma dewastację karpackich lasów… ” – piszą autorzy apelu.
O szczegółach jak postulowany przez nich obszar ochronny miałby funkcjonować w odniesieniu do potrzeb ludzkich na razie nie ma mowy poza ogólnikowym stwierdzeniem, że „będzie to przestrzeń, w której ludzie i natura będą mogli funkcjonować w równowadze”.
grafiki: Greenpeace; montaż w nagłówku: dts24
Czytaj też:
Małopolska bogatsza o cztery nowe rezerwaty przyrody. Wszystkie na Sądecczyźnie





































































































































































































