GAZETA DO SŁUCHANIA. Niespodziewana zamiana miejsc

Gazety słuchasz dzięki firmie NOWAK MOSTY

 

Jako mała dziewczynka, a potem nastolatka cały swój wolny czas spędzałam na zajęciach dodatkowych, które kochałam z całego serca. Balet, zajęcia wokalne, a także sporadyczne epizody teatralne czasem dostrzegali dziennikarze sądeckich mediów. Moi rodzice wycinali wtedy z gazet fragmenty o mnie i chwili się znajomym. Zawsze z koleżankami uśmiechałyśmy się do zdjęć, które robili nam dziennikarze, a potem szukałyśmy ich w internecie lub w wydaniach papierowych lokalnych gazet.

Biorąc udział w sądeckich festiwalach piosenki czy innych konkursach wokalnych, bardzo się cieszyłam, kiedy wzmiankę o sobie mogłam znaleźć w gazecie. Wtedy nie przyszłoby mi do głowy, że za kilka lat będę stać po drugiej stronie obiektywu i to ja będę łowić wśród młodych sądeczan talenty, aby opisywać ich dokonania i w ten sposób ich doceniać za to, że zamiast biernie spędzać wolny czas rozwijają swoje pasje i czynią naszą lokalną codzienność piękniejszą…

O tym, że byłoby cudownie móc pisać i być dziennikarzem nieśmiało myślałam już chyba od gimnazjum. W życiu miała spore szczęście. Zawsze dawałam losowi się prowadzić i tak też się stało w kwestii wyboru mojej drogi zawodowej. Trafiając zaraz po studiach na kierunku dziennikarskim do redakcji „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”, spotkałam niesamowitych ludzi z ogromnym doświadczeniem dziennikarskim.  Od tych osób jest mi dane się uczyć – bo w tym zawodzie po prawie trzech latach pracy już wiem na pewno, że będę się uczyć każdego dnia. Kiedy myślałam, że już zawsze będę dziennikarzem piszącym o sztuce i kulturze, przyszło mi pisać o polityce. Kiedy w końcu zaczęło mi się wydawać, że tylko polityka to słuszny temat, musiałam zająć się tematami społecznymi. Początkowy bunt zastąpiła po pewnym czasie refleksja, że przecież to cudownie! Ciągłe wychodzenie ze strefy komfortu w dziennikarstwie jest chyba najwspanialsze. Sprawie, że ta praca się nie nudzi, a im więcej się pisze, tym więcej tematów przychodzi do głowy. Dziennikarstwo wyostrza wzrok, słuch, wyobraźnię, czujność i uczy pokory. Dzięki niemu człowiek już bezpowrotnie staje się kimś innym…

Trzy lata to dużo czy mało? Czasem tak, na przykład w przypadku małych dzieci. Po trzech latach życia nabywają przecież tak wielu umiejętności… W dziennikarstwie po trzech latach jednak moim zdaniem jestem jeszcze niemowlakiem. Czuję, że przede mną wspaniała przygoda i droga pełna wzruszeń, zachwyceń, ale pewnie i niepowodzeń. Bo w dziennikarstwie bywa różnie. Z nadzieją jednak patrzę w przyszłość. Coś czuję, że będzie ciekawie…

Klaudia Kulak

(26 LAT) Od 2017 dziennikarz w redakcji „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”.

Pobierz specjalne wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” – kliknij, pobierz, przeczytaj!

KOSECKI
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

[mailpoet_form id="1"]