Firma Wiśniowski w oświadczeniu wyjaśnia, jak doszło do rozszczelnienia pojemnika z substancją łatwopalną. Przypomnijmy, wczoraj 1 sierpnia po godzinie 14:30 mieszkańcy północnej części miasta zauważyli dużą ilość jadących służb w kierunku Krakowa. To wzbudziło ich niepokój. Jak się okazało, doszło do wypadku w firmie Wiśniowski.
Zdarzenie relacjonowaliśmy w artykule: Wypadek w firmie Wiśniowski. Trwa akcja służb.Do sprawy odnieśli się przedstawiciele firmy Wiśniowski. W oświadczeniu możemy przeczytać, że wszystkie procedury bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo, a samo rozszczelnienie nastąpiło wskutek nieuwagi operatora wózka widłowego. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
– W strefie zagrożenia znajdowało się kilku pracowników, jeden z nich został przewieziony do sądeckiego szpitala, w celu przeprowadzenia niezbędnych badań – informuje zarząd firmy Wiśniowski.
Czytaj też: Godzina „W”. Syreny zawyły także w Nowym Sączu [ZDJĘCIA]
Fot. KM PSP w Nowym Sącz (zdjęcie ilustracyjne z ćwiczeń)





































































































































































































