W powiecie nowosądeckim polityczna atmosfera gęstnieje. W dwóch gminach: Korzenna i Chełmiec, lokalni włodarze otrzymali od radnych sygnał, że współpraca na linii samorząd – władza wykonawcza nie wygląda tak, jak powinna wyglądać. W obu przypadkach radni odmówili wójtom wotum zaufania.
Korzenna: wójt Leszek Skowron bez wotum i absolutorium
18 czerwca Rada Gminy Korzenna podjęła decyzję: wójt Leszek Skowron nie otrzymał ani wotum zaufania, ani absolutorium za wykonanie budżetu za miniony rok. Samorządowcy pokazali czerwoną kartkę gospodarzowi gminy w tak dobitny sposób po raz pierwszy odkąd Leszek Skowron urzęduje na stanowisku wójta.
Wójt przedstawił na sesji obszerny, ponad 80-stronicowy Raport o Stanie Gminy za rok 2024. Radni chwalili inwestycyjne tempo i brak zadłużenia, ale krytykowali styl zarządzania. Pojawiły się głosy o „szantażowaniu radnych” przy budżecie i „agresywnym zachowaniu” wójta podczas zebrań wiejskich. W głosowaniu nad wotum zaufania głosy rozłożyły się po równo: 7 za i 7 przeciw – głos „za” wymagał 8, więc wotum nie przyznano. Przy absolutorium analogiczny pat – 7 za, 6 wstrzymujących się; zabrakło jednego głosu do wymaganego minimum – 8.
– Zrealizowałem budżet, który rada przyjęła. Gdzie tu logika? – pytał retorycznie Skowron
– Nie widać współpracy ze strony pana wójta. Tak było przy budżecie – to był praktycznie szantaż – argumentował Przemysław Polański.
Chełmiec: koniec „samouwielbienia”
Równie gorąco zrobiło się po sesji absolutoryjnej w Chełmcu, która odbyła się wczoraj (26 czerwca). Jak relacjonuje społecznik z Marcinkowic Andrzej Piszczek, jeszcze niedawno radni bezkrytycznie popierali wójta, mimo krytyki płynącej ze strony mieszkańców. Coś jednak „pękło” w tym schemacie. W głosowaniu nad wotum zaufania Kuzak otrzymał zaledwie dwa głosy „za” (Sylwester Zaryczny z Niskowej i Józef Jabłoński z Krasnego Potockiego), Radni PiS wstrzymali się od głosu. Przy udzielaniu absolutorium na „nie” było 9 osób. Troje radnych się wstrzymało. Pozostali w tym radni z listy PiS głosowali za.
Radni krytykowali sposób zarządzania, pomijanie konsultacji, niejasności budżetowe, brak otwartości na dialog oraz rozliczali z niektórych wydatków – między innymi z kosztownej budowę PSZOK-u w Klęczanach.



































































































































































































