– Szkoda, że kompetencje i umiejętności nie są zauważane u kobiet – mówiła Klaudia Zwolińska podczas dzisiejszego panelu zorganizowanego w ramach Campus Polska Przyszłości. W spotkaniu poświęconym roli kobiet w polskim sporcie udział wzięła między innymi medalistka olimpijska z Nowego Sącza.
Klaudia Zwolińska była dzisiaj (26 sierpnia) gościem czwartej edycji ogólnopolskiego wydarzenia Campus Polska Przyszłości w Olsztynie. Wydarzenie to skierowane jest dla młodych ludzi (18-35 lat) zaangażowanych w działalność społeczną i obywatelską. W panelu zatytułowanym ,,Czy kobiety odmienią polski sport?” do rozmowy, którą poprowadził Michał Kołodziejczyk, razem z Klaudią Zwolińską usiadły Katarzyna Zillmann, Małgorzata Niemczyk oraz minister sportu i turystyki Sławomir Nitras.
Nasza medalistka miała okazję opowiedzieć o swoich doświadczeniach jako młodej kobiety, która, jak sama zaznaczyła, dopiero musiała nauczyć się sportowej współpracy ze swoimi kolegami.
– Musiałam nauczyć się współpracować z mężczyznami. W reprezentacji mam jedną czy dwie koleżanki, a reszta to faceci. Przez lata nauczyłam się jak dostosować się do nich. Mam to szczęście, że mój trener jest wyrozumiały, a do tego w podobnym wieku, więc czuję się przy nim na tyle swobodnie, że mogę mu o wszystkim powiedzieć jeśli chodzi o kobiece problemy, ale nie zawsze tak było – mówi Klaudia.
W czasie dyskusji poruszono wiele tematów dotyczących nierówności w sporcie. Pojawił się między innymi wątek siatkarek plażowych, które wywalczyły sobie możliwość występowania w spodenkach, zamiast w bikini i odtąd sprzedaż biletów spadła.
Zawodniczki opowiadały również o kontraktach, gdzie jednym z punktów było zobowiązanie do niezachodzenia w ciążę przez okres obowiązywania umowy oraz o deficycie trenerek (konkretnie kobiet – trenerów), które rozumiałyby w pełni problemy związane z kobiecą fizjologią.
Płeć czy kompetencje?
– No właśnie chodzi o kompetencje i umiejętności. Szkoda, że nie są one zauważane u kobiet – skwitowała Klaudia Zwolińska odpowiadając na prowokacyjne pytanie Michała Kołodziejczyka dotyczące tego, czy w zrównaniu kobiet z mężczyznami w sporcie chodzi tylko o płeć czy o faktyczne kompetencje. Za tę odpowiedź olimpijka została nagrodzona gromkimi brawami ze strony publiczności.
Widzowie po wysłuchaniu opowieści zawodniczek w czasie przeznaczonym na ich pytania nie oszczędzali prelegentów, a zwłaszcza Sławomira Nitrasa, dopytując o konkretne rozwiązania jakie planuje wprowadzić rząd. Klaudia Zwolińska zwracając się do ministra sportu i turystyki, podkreśliła, że sprawa nierównego traktowania kobiet w polskim sporcie jest wieloaspektową kwestią i nie zazdrości mu konieczności uporania się z nią.
Czytaj też: Syreny zawyły. Złożono hołd zmarłym strażakom





























































































































































































































