W niedzielę w Nowym Sączu historia zderzyła się z teraźniejszością. Tłumy sądeczan wzięły udział w uroczystościach związanych z czwartym pochówkiem przedwojennego ministra, generała Bronisława Wilhelma Pierackiego, który w 1934 roku został zastrzelony przez ukraińskiego nacjonalistę. Obchody rozpoczęły się mszą św. w Bazylice Kolegiackiej św. Małgorzaty. Po nabożeństwie kondukt pogrzebowy przemaszerował przez Rynek, ulicę Jagiellońską, Mickiewicza i Aleje Wolności, na Stary Cmentarz, gdzie złożono trumnę ze szczątkami generała, który dzieciństwo i młodość spędził w Nowym Sączu.

- Za szlak wojenny odznaczony został Krzyżem Virturi Militari i poczwórnym Krzyżem Walecznych. W 1928 r. wybrany został posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, z okręgu w którym głosowali wyborcy z Nowego Sącza, Limanowej, Bochni, Wieliczki. Jako poseł, był wiceprzewodniczącym klubu poselskiego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. Był też zastępcą szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, wiceministrem, wicepremierem i od czerwca 1931 r., do śmierci, ministrem spraw wewnętrznych. Uroczystości pogrzebowe w 1934 r., tak w Warszawie, jak na całej trasie przejazdu pociągu z trumną Bronisława Pierackiego, oraz w Nowym Sączu były religijno-patriotycznymi manifestacjami. Społeczeństwo było zszokowane. W odradzającej się Polsce, to był drugi mord polityczny. Dwanaście lat wcześniej z rąk zamachowca zginął pierwszy, po odzyskaniu niepodległości, prezydent RP, Gabriel Narutowicz - przypominał zgromadzonym na cmentarzu prezydent miasta Ryszard Nowak.

Prezydent w tekście

W 1934 roku Pieracki został zastrzelony przez ukraińskiego nacjonalistę. Pierwotnie trumna z ciałem generała została złożona na miejskim cmentarzu w Nowym Sączu, w grobie rodzinnym. Rok później trafiła do mauzoleum przygotowanego na Starym Cmentarzu. W 1940 roku niemieccy okupanci przenieśli trumnę wraz z płytą na cmentarz komunalny, do rodzinnego grobowca. Wreszcie po 78 latach, w rok 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, szczątki generała powróciły w należne miejsce - na Stary Cmentarz. 

W uroczystościach wzięli udział członkowie rodziny generała: Maria Muszyńska, Irena Pieracka-Jellonek i Wojciech Szczygielski. Nie zabrakło władz miasta, polityków, samorządowców, parlamentarzystów,  pocztów sztandarowych z sądeckich szkół, funkcjonariuszy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej, żołnierzy 6. Brygady Powietrzno-Desantowej z Krakowa, funkcjonariuszy Policji i Straży Pożarnej oraz reprezentacji Związku Strzeleckiego "Strzelec".

- Serdeczne słowa podziękowania kieruję do najbliższych i dalszych krewnych Bronisława Pierackiego. Nasza inicjatywa zorganizowania uroczystości spotkała się z ogromną życzliwością i zrozumieniem. Cieszę się, że tak liczna reprezentacja rodu Pierackich może dzisiaj z nami uczestniczyć w tych podniosłych chwilach. Te uroczystości są niezwykle ważne nie tylko dla nas ale i dla przyszłych pokoleń sądeczan. Nasz udział w nich jest okazaniem szacunku dla naszej chlubnej historii, dla osób, które ją współtworzyły, a był taką osobą Bronisław Pieracki, żołnierz, patriota, człowiek niezwykły, sądeczanin. Panie Generale, 14 października 2018 sądeczanie wypełnili wolę przodków. Spoczywaj w pokoju! - zakończył przemówienie Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza.

Czwarty pogrzeb gen. Pierackiego. Kondukt przemierza ulice miasta. Relacja z uroczystości niebawem na www.dts24.pl#fiomalopolskalokalniepoludnie #malopolska #fundacjahoryzont360

Opublikowany przez Dobry Tygodnik Sądecki Niedziela, 14 października 2018

Po nim głos zabrał Wojciech Szczygielski, krewny generała Pierackiego. W imieniu rodziny podziękował organizatorom i uczestnikom uroczystości, prezydentowi Ryszardowi Nowakowi, duchowieństwu, przedstawicielom władz państwowych i samorządowych, Straży Granicznej i innym służbom mundurowym oraz prezydentowi Andrzejowi Dudzie za przyjęcie Patronatu Narodowego nad obchodami.

Szczególnie cieszy obecność młodzieży szkolnej, strzelców i harcerzy. Bowiem uroczystości takie jak ta kształtują postawy patriotyczne i obywatelskie. Wielkie dzięki należą się również panu Jerzemu Gizie, historykowi, który z tak dużym poświęceniem i tak rzetelnie, jeszcze w czasach politycznie trudnych, gromadził materiały na temat Bronisława Pierackiego, m.in. przeprowadzając wywiady z siostrą stryjeczną Bronisława, Staszką Pieracką oraz prowadząc korespondencję z moją mamą, Anną. Kończąc tę listę współorganizatorów nie sposób pominąć sekretarza miasta Nowego Sącza, pani Edyty Brongiel, która z dużym taktem i z dużym uporem szukała krewnych, a nie było to łatwe. Zmarły nie pozostawił bowiem potomstwa w prostej linii. Reszta rodziny rozsiana jest po kraju i po świecie. Pani Brongiel żartowała nawet, że zna naszą rodzinę lepiej, aniżeli my sami i jest w tym dużo prawdy - mówił Wojciech Szczygielski.

Podkreślał, że generał Bronisław Pieracki był bardzo związany z Ziemią Sądecką. Wywodził się z rodziny mocno patriotycznej, jednak patriotyzm ten był bardzo ,,subtelny, wyciszony".

- Równocześnie był to patriotyzm bez koniunkturalnych zachwiań czy kompromisów, bez wygórowanych ambicji i oczekiwania zasług. Według opisu mojej mamy, jak również obeznanych z tematem historyków, śp. Bronisław Pieracki był człowiekiem odważnym i skromnym, utalentowanym i pracowitym - dodał krewny generała.  Zaznaczał, iż Marszałek Piłsudski bardzo go za to cenił, powierzając mu zadania, których wymagała polska racja stanu.

- Nie zapominajmy, że był to w Polsce okres wzmożonego działania sił odśrodkowych, wzrostu radykalizmu politycznego, napięć w stosunkach międzynarodowych. Nad Europą zbierały się czarne chmury. W tej sytuacji Bronisław Pieracki starał się działać rozważnie i w duchu kompromisu, odcinając się ostro od doktryn rasistowskich i krzywdzących naszych współobywateli. Tu tkwi paradoks przyczyn jego śmierci - przypomniał Wojciech Szczygielski.

Kontynuacja tekstu pod galerią zdjęć. 

Wspominał również matkę generała, a swoją prababcię, śp. Eugenię Marię Pieracką z domu Budziszewską.

- To była niezwykle ciekawa osobowość, osobowość o bardzo silnym charakterze, kształtującym postawy patriotyczne Bronisława i jego rodzeństwa. Maria Eugenia działała w wielu organizacjach o charakterze niepodległościowym na terenie Nowego Sącza. Organizowała kuchnie polowe dla legionistów, popierała akcje charytatywne. Była ona najlepszym przykładem dla swoich dzieci - skwitował krewny generała Bronisława Wilhelma Pierackiego.

Po 78 latach, w krypcie znajdującej się naprzeciwko Sądeckiej Piety na Starym Cmentarzu, spoczęła trumna generała. Na grobie złożono wiązanki kwiatów po czym, odsłonięto pamiątkową tablicę „Czynu Niepodległościowego Sądeczan w 1918r." wmurowaną w budynek Miejskiego Ośrodka Kultury, który powstał jako Dom Strzelecki im. Bronisława Pierackiego.

- Wreszcie, po tylu latach nasz generał wrócił na należne sobie miejsce - to zdanie wypowiedziane przez jednego z uczestników uroczystości idealnie podkreśliło wydźwięk i patriotyczną manifestację, jaką był ostatni pochówek generała Bronisława Wilhelma Pierackiego.

Projekt Nasza Niepodległa realizowany jest w ramach projektu FIO Małopolska Lokalnie. Południe, dofinansowanego z Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie