Bolesny rachunek za kibolskie wybryki: zakazy, kary finansowe i odebranie ośrodka

Bolesny rachunek za kibolskie wybryki: zakazy, kary finansowe i odebranie ośrodka

Feralny mecz ligowy, w którym Sandecja wygrała na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg odbył się 7 września. Spotkanie zostało zapamiętane nie z powodu zwycięstwa, ale awantury jaka rozegrała się na trybunach, o czym informowały media w całej Polsce. Emocje już opadły, a w życie zaczynają wchodzić kolejne konsekwencje dla kibiców z Nowego Sącza.

Po całym zajściu i dewastacji stadionu, tylko kwestią czasu było, kiedy będą pojawiać się poszczególne kary z różnych stron. Zanim jednak zaczęły napływać o tym informacje do klubu, to oficjalne oświadczenie wystosował prezydent Ludomir Handzel.

 – Jestem przekonany, że organy ścigania ustalą sprawców i zostaną oni dotkliwie ukarani, w  tym również tzw. zakazami stadionowymi. Wyrażam ubolewanie i przekazuję przeprosiny Miastu Tarnobrzeg za ten incydent, z którym na pewno mieszkańcy i  kibice z Nowego Sącza się nie identyfikują, ale został on niestety popełniony pod szyldem naszej Sandecji – napisał wówczas gospodarz Nowego Sącza, zwracając się również do poszkodowanych sytuacją.

pismo Sandecja

Pierwszy kary zaczął nakładać Polski Związek Piłki Nożnej. W dniu 12 września skierował on pismo do władz Sandecji z wiadomością, że wyznaczył karę dyscyplinarną. Jest nią dziewięć miesięcy zakazu wyjazdowego dla zorganizowanych grup kibiców z Nowego Sącza. Obejmuje to zarówno mecze ligowe, jak również pucharowe z udziałem drużyny Biało-Czarnych.

 

Kolejna przykra wiadomość napłynęła z Tarnobrzegu. Otóż podliczono straty na stadionie Siarki i prezes tamtejszego klubu Dariusz Dziedzic oznajmił publicznie, że wynoszą one ponad 120 tysięcy złotych. Pokryć je będzie musiała Sandecja, ale sprawa toczy się jeszcze w komisjach PZPN i do końca nie wiadomo, czy na tej kwocie zakończą się wspomniane wydatki.

Gdyby tego było mało, to również władze Nowego Sącza postanowiły wyciągnąć konsekwencje za wybryki podczas meczu. Od października 2017 roku przy ulicy Broniewskiego działał ośrodek Kibice Razem, na który miasto udostępniało budynek. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, to współpraca w tym zakresie będzie zakończona, a oficjalne pismo zostało już wysłane do adresata.

Ponadto na prowadzenie wspomnianego lokalu kibice cyklicznie otrzymywali pieniądze z Urzędu Miasta. W 2024 roku było to 80 tysięcy złotych. Jak nie trudno się domyślić, te rozliczenia również zostaną skutecznie zablokowane na przyszłość.

Sandecja czeka jeszcze na ostateczne stanowisko PZPN w sprawie pokrycia strat w związku ze zniszczeniami na stadionie. W jakiej kwocie zamknie się rekompensata? Na pewno nie mniejszej niż wspomniane 120 tysięcy, które są przecież środkami publicznymi.

Czytaj także: Sandecja jest niepokonana, bo wypracowała sobie „nawyk wygrywania”?

zdjęcia: Tygodnik Nadwiślański

Filmoteka dts24

194 Videos