Bohater meczu z Cracovią czeka na rywala z ekstraklasy

Bohater meczu z Cracovią czeka na rywala z ekstraklasy

Jakub Wilczyński bez wątpienia był jednym z bohaterów zwycięstwa Sandecji nad Cracovią. Jego pierwsza bramka otworzyła wynik meczu, natomiast druga w doliczonym czasie gry przesądziła o zwycięstwie. Co ciekawe 22-latek pojawił się na boisku dopiero po przerwie.

Sandecja nie czuła przesadnego respektu przez wyżej notowanym rywalem? – Graliśmy z Cracovią, która jest druga w ekstraklasie. Bardzo się cieszymy, bo na co dzień nie pokonujemy takich zespołów, a dla mnie to wiadomo dwie pierwsze bramki w sezonie, to jest coś, co napawa optymizmem – powiedział Jakub Wilczyński w rozmowie z reporterem klubowych mediów.

Trener drużyny z Nowego Sącza podkreślił, że Cracovia właściwie niczym nie zaskoczyła jego zespołu. Podobnego zdania był również strzelec dwóch bramek. – Mamy bardzo dobrych zawodników w naszym zespole, więc ta różnica nie była jakaś duża. Tutaj też brawa dla chłopaków, bo stanęli na wysokości zadania – podkreślił 22-letni zawodnik.   

Kiedy goście z Krakowa wyszli na prowadzenie, wiele osób myślało, że losy meczu są przesądzone. Sandecja jednak atakowała do końca. – Ktokolwiek do nas nie przyjedzie, czy to będzie Cracovia, Lech Poznań, Legia Warszawa albo ktoś inny, to my zawsze będziemy chcieli wygrywać. Do ostatnich minut będziemy walczyli o trzy punkty – dodał Jakub Wilczyński.

Na kogo teraz w Pucharze Polski chciałaby trafić Sandecja? – Życzyłbym sobie, jak najlepszego przeciwnika. Zawsze chce mierzyć się z najlepszymi i chciałbym, abyśmy wylosowali kogoś z ekstraklasy – podsumował piłkarz Sandecji który do Nowego Sącza trafił w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu.

Czytaj także: Łukasz Mierzejewski: Cracovia niczym nas nie zaskoczyła

fot. Sandecja

Filmoteka dts24

194 Videos