Barcice. Od tragedii, która wstrząsnęła Polską minęło pięć miesięcy. W jednym z domów doszło do bestialskiego zabicie trzech osób. Sprawcą był członek rodziny, z którym już od dłuższego czasu były problemy. Rodzina bała się spać we własnym domu. Właśnie zakończyła się obserwacja psychiatryczna mężczyzny. Dopiero teraz sprawa może ruszyć dalej.
Jak pisaliśmy między innymi TUTAJ. 15 października w jednym z domów jednorodzinnych w Barcicach znaleziono ciała trzech osób. Po policyjnej obławie w pustostanie w okolicy Starego Sącza zatrzymano 25-latka. Dzień później mężczyzna usłyszał zarzuty dokonania zabójstwa trzech osób z zamiarem bezpośrednim, za co grozi mu dożywocie.
Zamordowane osoby to 52-letnia matka zatrzymanego oraz jego 66-letni wujek i 45-letni kuzyn. W tym domu mieszkała jeszcze jedna kobieta. Przeżyła, bo wówczas była poza nim – w sąsiedztwie zajmowała się starszą panią i u niej wówczas przebywała. To ona, znalazła ciała swoich bliskich.
Na ciele ofiar znajdowały się rany kłute i tłuczone. Sprawca użył młotka i noża. Główną przyczyną śmierci były liczne obrażenia głowy. Jak się okazało, 25-latek miał we krwi 1,74 promila alkoholu, a także nordiazepam w stężeniu 15,98 ng/ml, czyli lek psychotropowy mający działanie przeciwlękowe, uspokajające i nasenne.
Tragedii można było uniknąć?
W tym domu interwencje policji nie były nowością, ostatnia nastąpiła w sobotę poprzedzającą tragedię. Do mieszkańców już wcześniej docierały sygnały o tym, co dzieje się w tej rodzinie. Domownicy bali się zasypiać, bo nie wiedzieli, czy się obudzą, o czym pisaliśmy w artykule: Żyli w strachu, bali się iść spać”. Ofiary z Barcic z obrażeniami głów (film).
25-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokurator zlecił szereg ekspertyz, między innymi z Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz z Laboratorium Kryminalistycznego KMP w Krakowie. Ponadto wystąpił z wnioskiem do sądu o skierowanie podejrzanego na obserwację psychiatryczną. Tak też się stało, mężczyzna został osadzony w Areszcie Śledczym w Krakowie na Oddziale Psychiatrii Sądowej i tam lekarze monitorowali jego stan psychiczny. Próbowali ocenić, czy w momencie dokonania zbrodni mężczyzna był poczytalny.
– Czekamy na wyniki obserwacji psychiatrycznej, która się zakończyła. Wkrótce poznamy wyniki badań biegłych psychiatrów – wyjaśniał w rozmowie z naszą redakcją Prokurator Rejonowy Bartosz Gorzula.
Dopiero po zasięgnięciu opinii ekspertów, zapadną kolejne decyzje dotyczące śledztwa i sprawcy.
Fot. Natalia Sekuła

























































































































































































































