Alarm ekologiczny Hasiora w Nowym Sączu. Płonęły sztandary

Alarm ekologiczny Hasiora w Nowym Sączu. Płonęły sztandary

Hasior, Nowy Sącz

32 lata temu sztandary Władysława Hasiora zapłonęły na rynku w Nowym Sączu. Był to happening przeprowadzony przez artystę na zlecenie władz z okazji 700-lecia lokacji miasta. Akcja inspirowana tym wydarzeniem miała też miejsce w 2010 roku podczas oficjalnego otwarcia Galerii BWA Sokół, choć wtedy już bez udziału jednego z najwybitniejszych polskich twórców XX wieku. Dziś pamięć o Hasiorze znów wróciła do Sącza w ogniu płonących sztandarów. To krzyk młodego pokolenia w walce o dobro środowiska.

7 listopada na dziedzińcu Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu stanęło sześć sztandarów inspirowanych sztuką Hasiora. Wykonali je uczniowie sądeckich szkół średnich: Katolickiego Liceum Szkół Plastycznych, Zespołu Szkół nr 1, Zespołu Szkół SPLOT oraz VI Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Barbackiego. Po zmroku sztandary zapłonęły.

Akcja to finał trwającego od 18 października pasma wydarzeń pod hasłem „Alarm ekologiczny. Hommage à Hasior”. Pochodzący z Nowego Sącza artysta bowiem nie tylko był pionierem na gruncie sztuki, ale w obszarze jego zainteresowań znajdowały się też skutki eksploatacji środowiska naturalnego. Był to wątek bliski mu przede wszystkim w późnej fazie twórczości, a wyrażał go między innymi w cyklu performensów, właśnie pod nazwą „Alarm ekologiczny”. Więcej na temat Władysława Hasiora i jego związku z Nowym Sączem pisaliśmy TUTAJ.

Sztandary

Jak mogliśmy usłyszeć wczoraj wieczorem, 32 lata po happeningu zrealizowanym przez Władysława Hasiora na nowosądeckim rynku, miasto rozwija się i „stoi przed wieloma nowymi wyzwaniami w świecie o zachwianej stabilności środowiskowej i geopolitycznej. Hasior znał okrucieństwo wojny. Dziś stoimy w obliczu wielu zmultiplikowanych zagrożeń, które nie są obojętne zwłaszcza dla młodego pokolenia. Przyszłość napędzają: nienawiść, kłamstwa, fakenewsy, ogłupianie ludzi, wyzysk i pogoń za kasą i władzą”.

Posłuchaj, co jeszcze Alicja Gołyźniak – specjalistka ds. organizacji wystaw w Galerii Sztuki Współczesnej BWA Sokół i koordynatorka projektu, mówiła o „Alarmie ekologicznym” i wczorajszym wydarzeniu.

Młodzież z Sądeckich szkół stworzyła dzieła, będące manifestem dla lepszego świata, dotykając problemu wyzysku ekosystemu. Powstały sztandary o tytułach: „Sztandar martwego oceanu”, „Gorejące żeremie”, „Pod ciężarem mody”, „Jesteś tym, co jesz”, „Sztandar nienasycenia” i „Ogień hipokryzji”.

– Jestem uczennicą liceum plastycznego, sztuka jest dla mnie ważna, ale czym jest sztuka w obliczu tragedii, w obliczu wojen, głodu, braku wody, czym jest sztuka w obliczu zagłady klimatu? Ważne jest dla nas postać Władysława Hasiora, to on nam pokazał, jak ważna jest sztuka jako narzędzie do walki ze zmianami klimatu, sztuka w swojej naturze jest narzędziem do wygłaszania poglądów – mówiła jedna z autorek.

Młodzi ludzie podkreślali, że to oni są pokoleniem, które będzie się musiało zmierzyć z konsekwencjami zmian środowiskowych, jak uchodźstwo klimatyczne czy wojny o zasoby naturalne. Mówili o zanieczyszczeniu środowiska, przemocy wobec zwierząt, ludziach bagatelizujących problemy związane z ociepleniem klimatu. Zaznaczali, że już niewielkie zmiany, przyczyniają się do tych wielkich. Przy dźwięku syreny alarmowej ich sztandary zapłonęły.

Poniżej nagrania z wydarzenia oraz galeria zdjęć.

Czytaj też: Jedni mdleją w zatłoczonym pociągu, inni zostają na stacji, choć mają bilet. Przewoźnik tłumaczy przyczynę problemu

Nagrania, fot. Adrian Maraś

Filmoteka dts24

218 Videos