Służby w Gorlicach poderwane na równe nogi. Około godziny 14:35 we wtorek, 16 września, wpłynęła informacja dotycząca rzekomego podłożenia bomby na terenie starego szpitala w Gorlicach. Chwilę później groźba została potwierdzona telefonicznie. Na miejsce natychmiast udały się służby, organizując strefę bezpieczną.
Całe zdarzenie miało miejsce około godziny 15:00. Jak przekazał na łamach portalu Gorlice24.pl rzecznik prasowy gorlickiej policji, podkom. Gustaw Janas, do szpitala trafiła informacja o rzekomej bombie. Wiadomość została przesłana drogą mailową, a następnie jej treść potwierdzono również telefonicznie. Według zgłoszenia, ładunek wybuchowy miał znajdować się na terenie oddziału psychiatrycznego gorlickiego szpitala.
Na miejsce została wysłana Nieetatowa Grupa Rozpoznania Minersko-pirotechnicznego z KPP Gorlice, policjanci z Wydziału Kryminalnego i Grupa Dochodzeniowo-Śledcza. – przekazał portalowi gorlice24.pl podkom. Gustaw Janas.
Wokół szpitala wytyczona została strefa bezpieczeństwa, a obiekt został dokładnie sprawdzony. Równocześnie prowadzone były czynności zmierzające do ustalenia i ujęcia sprawcy fałszywego alarmu.
Sprawca został zatrzymany około godziny 16:00. Mundurowi ustalili, kto odpowiadał za przesłanie maila i telefonu z informacją o rzekomym ładunku wybuchowym. Okazał się nim mieszkaniec powiatu gorlickiego, któremu przedstawione zostaną zarzuty.
Przypominamy, że za zgłaszanie fałszywych alarmów w Polsce grożą poważne konsekwencje prawne, w tym grzywna, areszt lub kara pozbawienia wolności (art. 66 Kodeksu wykroczeń, art. 238 i 224a Kodeksu karnego). Dodatkowo, sprawca może zostać obciążony kosztami akcji ratowniczej i innych szkód oraz pozwany przez poszkodowane instytucje.






































































































































































































