Adam Nowakowski. Tu nie będzie rewolucji

Adam Nowakowski. Tu nie będzie rewolucji

Wyobraź sobie, że wsiadasz do pociągu w Krakowie, a zanim zdążysz wypić poranną kawę, już wysiadasz w Nowym Sączu. Brzmi jak przyszłość na wyciągnięcie ręki, prawda? Czy aby na pewno? Za Wielkim Murem Chińczycy nie bawią się w półśrodki. Testują pociągi magnetyczne, które w tunelach próżniowych osiągają prędkość 1000 km/h. Od pomysłu do realizacji mija tam zaledwie kilka lat. My z dumą ogłaszamy budowę tunelu nieopodal Limanowej, który skróci podróż z Krakowa do Nowego Sącza do… godziny. Cieszymy się, że dzięki „uwolnieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy” możemy prostować XIX-wieczne tory. Czy to znak, że druga rewolucja kolejowa właśnie puka do drzwi Małopolski? A może raczej delikatnie w nie stuka, nie chcąc nikogo zbudzić ze snu o potędze?

Nie można zaprzeczyć, że każda inwestycja infrastrukturalna to krok naprzód. Projekt „Podłęże – Piekiełko” zakłada nie tylko budowę nowych linii, ale także modernizację istniejących. Dzięki temu skorzystają zarówno pasażerowie, jak i transport towarowy. Linie mają stać się częścią europejskiej sieci transportowej, a nawet fragmentem szprychy prowadzącej do Centralnego Portu Komunikacyjnego (choć to chyba już nieaktualne). Jest to jednak raczej skromny krok, by nie zniknąć całkiem z kolejowej mapy Europy. Nie miejmy złudzeń – nie mamy ani potencjału, ani finansowania, ani technologii, by ścigać się ze światem. I nie o to tutaj chodzi.

Nowy Sącz i cały region z pewnością skorzystają na tej modernizacji. Szybsze połączenia mogą przyciągnąć turystów, ułatwić życie mieszkańcom, a może nawet zachęcić młodych ludzi do pozostania w regionie. Ale nie oszukujmy się – to nie rewolucja, a jedynie ewolucja. Powolna, ostrożna, dostosowana do naszych możliwości.

Czy możemy zrobić więcej? Być może. Ale wymagałoby to odwagi, wizji i przede wszystkim środków. A pieniędzy nie mamy. Świat nie czeka, aż dogonimy technologiczne mocarstwa. Nie musimy być pierwsi w prędkości czy innowacji. Możemy być pierwsi w tworzeniu jakości życia, której inni mogą nam pozazdrościć – znaleźć własną drogę, dostosowaną do naszych realiów. Inwestować w lokalne społeczności, rozwijać turystykę, promować naszą kulturę i tradycję.

Daniel Kahneman zauważył: „Ludzie są bardziej skłonni do działania, gdy dostrzegają potencjalną stratę niż zysk”. Może nadszedł czas, byśmy dostrzegli, co możemy stracić, jeśli nie podejmiemy wyzwania.

Adam Nowakowski

Sięgnij po specjalne wydanie DTS BIZNES – kliknij i czytaj za darmo online:

Filmoteka dts24

217 Videos